Na co dzień niosą pomoc pacjentom hospicjum Św. Wawrzyńca i Bursztynowej Przystani. Są cichymi bohaterkami tam, gdzie medycyna wyczerpała swoje możliwości na wyleczenie. Dlatego odznaczenia „Złotego Czepka” i wyróżnienia są ukoronowaniem ich ciężkiej i wymagającej pracy. Swoje odznaczenia odebrały w środę, 20 maja cztery pielęgniarki, a wyróżnienia pięć opiekunek paliatywnych.
Dyrektor hospicjów ks. Grzegorz Miloch, podkreśla, iż w ciągu 40 lat działalności hospicjum Św. Wawrzyńca i młodsze – Bursztynowa Przystań, przyjęły do siebie blisko 6 tysięcy pacjentów. Te statystyki pokazuję jak ogromny wkład pielęgniarki wniosły swoją codzienną pracą. Dziś stanowią połowę ze 160 pracowników hospicjów i są ich fundamentem.
Wyróżnionym pielęgniarkom, życzymy spełnienia osobistych życzeń. A wszystkim bez wyjątku dziękuję za wyjątkową służbę i za to, iż dbacie nie tylko o potrzeby pacjenta, ale dziękuję także za posługę, postawę i docenienie przez chorego. Życzę wam nie tylko złotych czepków, ale również złotych dusz.
Jak zaznacza doktor ds. medycznych Grzegorz Marciniak, pielęgniarki hospicjum są jednymi z najlepszych pielęgniarek na świecie.
Ta nagroda tak naprawdę powinna się nazywać „Złote Serce”, ponieważ są to osoby, które cechują się bardzo dużym poziomem empatii i życzliwości oraz wysokim poziomem profesjonalizmu. Są to osoby, którym każdy z nas może powierzyć swoich najbliższych z pełną świadomością tego, iż oni będą w najlepszych rękach. Te pielęgniarki zajmują się bardzo trudną pracą, gdyż pracują z osobami u kresu życia, z dorosłymi i dziećmi. Jest to praca, która się wiąże się z bardzo dużym stresem i ogromną odpowiedzialnością. Natomiast nasze laureatki nagrody, to są osoby, z którymi można pracować i z których należy brać przykład. A ja jestem dumny, iż mogę pracować z takimi osobami.
Jak tłumaczy gdyńska radna i przewodnicząca Komisji Zdrowia Beata Zastawna, hospicja to wyjątkowe miejsca, oferujące pomoc i ulgę w cierpieniu, a personel towarzyszy pacjentom do ostatnich chwil życia, w sytuacji, gdy nie może zrobić tego rodzina.
Personel pielęgniarski i lekarski stara się jak może, żeby ta jakość życia była możliwie jak najlepsza, a kompleksowa opieka spowoduje, iż nie będą odczuwali bólu. Pielęgniarki, które pracują w hospicjach muszą mieć wyjątkowe podejście, ze względu na to, iż muszą być niezawodne, gdy zawodzi ciało, umysł i psychika pacjenta, a czasem rodzina, gdy po prostu nie daje już sobie rady – wtedy na pomoc przychodzi pielęgniarka. Dlatego tym bardziej cieszą takie uroczystości jak ta, gdy ich praca jest doceniona i można im po prostu powiedzieć „dziękuję”.
Odznaczenie „Złoty Czepek” jest najwyższym z możliwych uhonorowań pracy pielęgniarek i uwieńczeniem ich posługi. W tym przypadku pielęgniarek hospicjów stacjonarnych dla dorosłych, dzieci i tych domowych.
Tak więc u nas te kompetencje i profesjonalizm też polegają na tym, żeby pochylić się nad pacjentem, mieć dla niego czas, ponieważ to bardzo trudna sytuacja dla samego pacjenta i jego rodziny. Staramy się, żeby pacjent miał jak najlepszą jakość życia i komfort. Jest to ciężka praca, dlatego mamy nadzieję, iż dzięki nagrodom wlewamy w panie moc. I mamy nadzieję, iż te źródła ich wewnętrznej empatii nigdy nie wyschną – mówi pielęgniarka naczelna hospicjum Św. Wawrzyńca Sylwia Proniewicz.
Jedną z nagrodzonych „Złotym Czepkiem” pielęgniarek jest Sylwia Grinholc.
Dla mnie moja praca nie jest tylko „pracą”. Jest przede wszystkim moja pasją i misją życiową, w której mogę dawać siebie drugiemu potrzebującemu człowiekowi. Myślę, iż praca z osobą u kresu życia jest bardzo wymagająca, ale to również budowanie relacji przed odejściem. W hospicjum pracuję już 25 lat i „Złoty Czepek”, to dla mnie ogromne docenienie i jestem wzruszona, ale również zmobilizowana do tego, żeby jeszcze bardziej i jeszcze głębiej być dla pacjentów i ich rodzin.
Wyróżnieniem została odznaczona pielęgniarka Anna Doppke.
Mam mieszane uczucia, bo uważam, iż robię to, co do mnie należy i robię to, co lubię i co kocham i sądzę, iż są osoby, które bardziej zasługują na to wyróżnienie – przyznaje skromnie pielęgniarka.
Jak podsumowuje przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku Katarzyna Kretowicz, praca jest wymagająca, co nie pozostaje obojętne na dobrostan pielęgniarek. Dlatego jak zapewnia przewodnicząca pielęgniarki mogą szukać wsparcia w lokalnym oddziale ORPiP. Planowany jest także nowy projekt – cykl spotkań, których głównym tematem będzie „zmęczenie współczuciem”, gdy uczucia zaczynają fizycznie i psychicznie przytłaczać.
„Złoty Czepek” otrzymały:
- Sylwia Grinholc,
- Jolanta Rak,
- Dorota Liss,
- Grażyna Turzyńska.
Dyplomy uznania otrzymały pielęgniaki:
- Anna Sokołowska,
- Anna Doppke,
- Beata Soporowska,
- Ewa Czech,
- Bernadetta Szumska.
Dorota Patzer
Fot. Dorota Patzer
UM Gdynia















