Lloret de Mar o dziewiątej wieczorem wygląda zupełnie inaczej niż nadmorskie miasteczka, które nastolatek zna z Polski. Jest ciepło, na deptaku gra muzyka, a kurort żyje długo po zachodzie słońca. Dla wielu czternastolatków to pierwszy kontakt z południem Europy. Nie każde dziecko jednak powinno tam jechać, dlatego najpierw powody, a potem zastrzeżenie.