Deszcz komarów na S3. Kierowcy myśleli, iż zaczęło padać

9 godzin temu
To nie był deszcz i nie był grad. Kierowcy jadący w piątkowy wieczór drogą ekspresową S3 w kierunku Świnoujścia, tuż za Międzyzdrojami, znaleźli się w samym środku ogromnego roju komarów. Owady z taką siłą uderzały w samochody, iż po jednej–dwóch minutach jazdy przednie szyby i maski były dosłownie oblepione insektami.
Idź do oryginalnego materiału