Korona Kielce z ostatnich ośmiu meczów PKO BP Ekstraklasy wygrała dwa, jeden zremisowała i pięć przegrała. Punkty zdobyła tylko przed własną publicznością, po zwycięstwach z Bruk – Bet Termaliką Nieciecza 2:1 i Arką Gdynia 3:0 oraz remisie 1:1 z Jagiellonią Białystok.
Przewaga drużyny Jacka Zielińskiego nad strefą spadkową zmalała do trzech punktów. Do końca sezonu pozostało jeszcze pięć spotkań, ale dwa najbliższe na Exbud Arenie z GKS Katowice i Piastem Gliwice, mogą mieć najważniejsze znaczenie dla losów rywalizacji o ligowy byt.
– Przed nami teraz dwa mecze domowe, w których musimy zdobyć możliwie najwięcej punktów. Ważne, iż będziemy mieli wsparcie naszych kibiców. Nie czujemy jednak dodatkowej presji. W pozostałych do końca sezonu pięciu kolejkach będziemy chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Jesteśmy spokojni i damy od siebie maksimum – powiedział pomocnik Stjepan Davidović.
21–letni chorwacki pomocnik w przedostatnim meczu rundy jesiennej z Cracovią naderwał mięsień dwugłowy uda. Kontuzja wykluczyła go z gry i nie pozwoliła w pełni przepracować okresu zimowych przygotowań. W ostatnich meczach wychowanek HNK Hajduk Split prezentuje się jednak coraz lepiej.
– Po kontuzji nie ma już śladu i czuję się bardzo dobrze. W końcu mogłem wrócić na boisko. Jestem szczęśliwy, bo wracam do pełni formy. W ostatnim starciu z Górnikiem miałem okazję do strzelenia gola, ale się nie udało. Postaram się zdobyć bramkę w następnym meczu – zapewnił Stjepan Davidović.
Już w sobotę (25 kwietnia) Korona zmierzy się na własnym stadionie z GKS Katowice. Spotkanie na stadionie przy ulicy Ściegiennego rozpocznie się o godzinie 14.45 i będzie w całości transmitowane na antenie Radia Kielce.


3 godzin temu















