Czerwone światło dla północnej obwodnicy Jasła. Inwestycja utknęła na liście rezerwowej

2 godzin temu

Temat budowy północnej obwodnicy Jasła w ciągu drogi krajowej nr 28 powrócił na samorządową i parlamentarną wokandę. Choć miasto przygotowuje się do przebudowy ulicy Lwowskiej, kluczowa dla odciążenia centrum inwestycja wciąż pozostaje w sferze planów rezerwowych. Potwierdza to najnowsza odpowiedź resortu infrastruktury na interwencję Bogdana Rzońcy i Mateusza Lechwara.

Sesja Rady Miejskiej: „Czy tam w ogóle coś się dzieje?”

Podczas marcowej sesji Rady Miejskiej Jasła radni pochylili się nad tematem infrastruktury drogowej. Choć głównym punktem była rozbudowa drogi krajowej nr 73 (ul. Lwowska) oraz przebudowa ronda Solidarności, oczy wszystkich zwróciły się w stronę brakującego ogniwa jasielskiej sieci dróg.

– Ja się chciałem dopytać, na jakim etapie, jaki los jest obwodnicy Północnej Jasła? Czy tam w ogóle coś się dzieje w tym temacie? – pytał wprost radny Piotr Bialik w trakcie obrad.

Odpowiedź burmistrza Adama Kostrząba nie napawała optymizmem – w sprawie nastąpił impas. Jak wyjaśnił włodarz, północne obejście wciąż tkwi na liście rezerwowej (załącznik B) rządowego programu. Szansa na „odmrożenie” projektu to na razie czysta matematyka: inwestycja ruszy tylko wtedy, gdy po innych przetargach w kraju zostaną oszczędności lub ministerstwo dorzuci pieniędzy do puli. Póki co, Jasło musi uzbroić się w cierpliwość i czekać na ruch Warszawy.

Interwencja u Ministra Infrastruktury

Dwa dni później, 12 marca br., sprawą zajęli się Bogdan Rzońca (Poseł do Parlamentu Europejskiego) oraz Mateusz Lechwar (Radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego). W oficjalnym zapytaniu do Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka politycy podkreślili, iż budowa obwodnicy całkowicie wyeliminuje ruch tranzytowy z centrum Jasła i jest inwestycją niezwykle oczekiwaną przez mieszkańców.

Oficjalne stanowisko Ministerstwa: Najpierw GPR 2025 i oszczędności

Odpowiedź z Ministerstwa Infrastruktury, podpisana przez sekretarza stanu Stanisława Bukowca, rzuca konkretne światło na obecny status zadania. Resort wyjaśnia, że:

  • Miejsce na liście rezerwowej: Północna obwodnica Jasła jest ujęta w Programie Budowy 100 Obwodnic, ale znajduje się w załączniku nr 2 (lista rezerwowa). Jej realizacja jest możliwa jedynie w przypadku uzyskania oszczędności przy zadaniach z listy podstawowej.
  • Priorytety dla Jasła: Ministerstwo skupia się w tej chwili na ciągu DK73, czyli obwodnicach Pilzna, Brzostka, Kołaczyc oraz południowo-zachodnim obejściu Jasła, które mają zostać ukończone do 2030 roku.
  • Analiza ruchu: Resort czeka na pełne opracowanie wyników Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR 2025). Dane te mają pokazać, jak zmieni się rozkład ruchu po oddaniu do użytku realizowanych w tej chwili inwestycji.

Ministerstwo podsumowuje, iż nie neguje potrzeby budowy północnej obwodnicy w przyszłości, jednak ewentualne przystąpienie do prac musi być poprzedzone dogłębną analizą sytuacji drogowej oraz uwarunkowań finansowych państwa.

Ministerialna zamrażarka czy gra na zwłokę?

Wiele lat temu już słyszeliśmy, iż „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Dziś, choć narracja resortu jest łagodniejsza i mówi o „analizach” oraz „listach rezerwowych”, efekt dla kierowców stojących w korkach na ulicy Lwowskiej pozostaje ten sam. Pytanie tylko, czy obietnice o „ewentualnych oszczędnościach” to realna szansa, czy jedynie kolejna polityczna gra na zwłokę?

Idź do oryginalnego materiału