Cudowne ocalenie u wybrzeży Kiribati

1 godzina temu

Pięć osób, w tym dwoje dzieci, odnaleziono na Oceanie Spokojnym po niemal trzech miesiącach dryfowania w niewielkiej łodzi. Rozbitkowie pokonali około 5400 kilometrów, zanim dotarli do wyspy Fanning, należącej do Kiribati. Los czterech pozostałych uczestników wyprawy pozostaje nieznany.

Dramatyczna historia rozpoczęła się 30 lipca, kiedy dziewięć osób wyruszyło w krótką, zaledwie godzinną podróż między wyspami Murilo i Ruo w Mikronezji.

Podczas przeprawy łódź zaskoczył gwałtowny sztorm, który zepchnął ją z wyznaczonej trasy na otwarty ocean.

Po zaginięciu podróżnych rozpoczęto intensywną akcję poszukiwawczą. Przez dziesięć dni służby przeczesywały okoliczne wody, jednak nie natrafiły na żaden ślad łodzi. Ostatecznie poszukiwania zawieszono.

Kiedy nadzieja na odnalezienie zaginionych niemal wygasła, nastąpił nieoczekiwany przełom. W niedzielę mieszkańcy wyspy Fanning zauważyli niewielką łódź, na której znajdowało się pięć osób.

Według agencji Associated Press ocaleni nie opowiedzieli jeszcze szczegółowo, jak udało im się przetrwać tak długi czas na oceanie. Nie wiadomo również, co wydarzyło się z pozostałymi czterema uczestnikami wyprawy.

Gubernator mikronezyjskiego stanu Chuuk, Alexander Narruhn, wyraził wdzięczność za uratowanie pięciorga rozbitków.

– Dzięki Bogu za miłosierdzie, iż odnaleziono pięć z dziewięciu zaginionych osób. przez cały czas modlimy się za ich czterech towarzyszy – powiedział.

Historia ocalałych pokazuje, jak niebezpieczne mogą być choćby krótkie przeprawy między wyspami Pacyfiku, gdzie gwałtowne zmiany pogody potrafią zamienić zwykły rejs w dramatyczną walkę o życie.

Idź do oryginalnego materiału