Chmielowy bastion w niebezpieczeństwie
Poseł Bartłomiej Pejo alarmuje, iż proponowane regulacje to bezpośrednie uderzenie w rolników z Lubelszczyzny, która odpowiada za blisko 90% krajowej produkcji chmielu. Najmocniej skutki mogą odczuć mieszkańcy gminy Wilków, gdzie uprawa tej rośliny jest podstawą utrzymania setek rodzin.
Projekt zakłada m.in. całkowity zakaz reklamy piwa oraz drastyczne ograniczenia w jego sprzedaży. Według parlamentarzysty, nowe prawo uderzy w cały łańcuch gospodarczy – od plantatorów, przez lokalne browary, aż po gastronomię i handel.
Sprawdź, co oferują i czego szukają mieszkańcy Lublina
Absurdalne restrykcje dla piw 0%
Najwięcej emocji budzi fakt, iż restrykcjami ma zostać objęte także piwo bezalkoholowe. Rafał Kulicki, prezes lubelskiego oddziału Nowej Nadziei, nazywa to rozwiązanie skandalicznym, podkreślając, iż napoje 0% są dla wielu osób korzystną alternatywą, która pomaga ograniczać spożycie alkoholu.
Krytycy projektu wyliczają, iż branża piwowarska to około 85 tysięcy miejsc pracy i miliardy złotych dla polskiej gospodarki. Wprowadzenie zakazów może doprowadzić do utraty rentowności przez małe, rzemieślnicze browary, które są ważnymi sponsorami lokalnych wydarzeń kulturalnych i sportowych.
Koniec Chmielaków w Krasnymstawie?
Politycy ostrzegają, iż nowe przepisy mogą stać się symbolicznym wyrokiem dla lubelskich „Chmielaków”. To jedna z najważniejszych imprez w regionie, promująca polskie tradycje piwowarskie i przyciągająca tysiące turystów. Ograniczenie tego wydarzenia byłoby ogromnym ciosem dla lokalnej tożsamości.
Zobacz również
Przy ul. Wrońskiej stanie nowy blok komunalny. Miasto poznało oferty firm, większość mieści się w założonym budżecie
Dino szykuje wejście do Lublina? Jest kolejna lokalizacja na celowniku sieci
Ruszył przetarg na wielką przebudowę stadionu żużlowego przy Zygmuntowskich. Kibice na finalny efekt poczekają kilka lat
To koniec „pola między blokami” w Lublinie. Deweloper kupił teren za miliony, planuje budowę mieszkań
Zdaniem przeciwników nowelizacji, państwo nie powinno tak głęboko ingerować w decyzje dorosłych obywateli. Zamiast realnej walki z alkoholizmem, proponuje się rozwiązania, które niszczą legalnie działającą gałąź gospodarki i uderzają w polską wieś.

2 godzin temu
















