Chełmska klasa okręgowa. Walka o wiosenne punkty nabiera tempa

3 godzin temu
Astra Leśniowice 1:2 przegrała na wyjeździe z Ogniwem Wierzbica, ale do straty punktów po stronie lidera przyczynił się błąd bramkarza Krzysztofa Jabłońskiego, po którym gospodarze objęli prowadzenie i nie oddali go do końca meczu. Wcześniej gola dla Ogniwa zdobył Adrian Pawlak, zaś "czyste trafienie" dla Astry to zasługa Eryka Kopczyńskiego.- Nastawiałem drużynę na to, iż czeka nas mecz walki i był on taki od pierwszego do ostatniego gwizdka. Piłkarsko prezentowaliśmy się bardzo dobrze, ale niestety było to za mało na drużynę z Wierzbicy, która grała ambitnie i walecznie, nastawiona defensywnie na kontrataki i zasłużenie z nami wygrała - podsumowuje mecz trener Astry Artur Dąbrowski.Dobrą passę zachowała z kolei wiceliderująca chełmskiej okręgówce Eko Różanka, która 3:2 pokonała u siebie zespół Ruchu Izbica po golach Michała Kuczyńskiego, Jakuba Knapa i Pawła Perduna. Przyjezdni odpowiedzieli na to trafieniami Patryka Lewandowskiego i Michała Gałki.- Po około 30 minutach prowadziliśmy już 3:0, ale przez dwa proste błędy straciliśmy później dwie bramki i sami sobie trochę "zagotowaliśmy" problem - mówi trener gospodarzy Patryk Błaszczuk.- Po zmianie stron graliśmy już bezpieczniej, starając się zachować przewagę i nie dopuścić, aby rywale wyrównali i to nam się udało.Okręgowe podium zamyka w tej chwili Brat Siennica Nadolna, który 0:1 uległ na wyjeździe Hetmanowi Żółkiewka. W tym spotkaniu bramkę wartą trzy punkty zdobył Jakub Amerla.Komplet oczek w czwartej wiosennej kolejce zapewnił sobie również Kłos Gmina Chełm, który 5:2 wygrał w Łopienniku z miejscowym GKS-em. Przysłużył się do tego hat-trick Alana Dyńskiego, jak też pojedyncze bramki Łukasza Wójcickiego i Kacpra Weremczuka. Po stronie gospodarzy celnością dwukrotnie popisał się natomiast Piotr Chruściel.- Całkiem gwałtownie przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem i wyszliśmy na prowadzenie 2:0, ale gospodarze wyrównali po dwóch rzutach karnych podyktowanych przez sędziów. Na szczęście naszej drużynie udało się podnieść, zdobyliśmy następne bramki i mogliśmy się cieszyć z kolejnego zwycięstwa - mówi trener Kłosa Michał Antoniak.Drugie zwycięstwo w okresie dopisała do konta Sparta Rejowiec Fabryczny, która 4:3 pokonała w Woli Uhruskiej miejscowe Vitrum po dwóch golach Andrzeja Głowackiego i pojedynczych Bartosza Psui i Dawida Oleksiejuka, na co gospodarze odpowiedzieli bramkami Karola Łubkowskiego, Patryka Marczuka i Dominika Dąbrowskiego.Ze zwycięstwa w ostatniej dotychczasowej kolejce cieszyli się również piłkarze Frassati Fajsławice po pokonaniu u siebie rezerw Chełmianki 4:2. Po dwie bramki dla gospodarzy zdobyli Jakub Oroń i Luiz Mołodecki, zaś dla biało-zielonych punktowali Norbert Roczon i Michał Jeż.- Frassati pokazało, iż jest u siebie bardzo groźne, a po naszej stronie szkoda, iż nie zdobyliśmy punktów, bo rozegraliśmy naprawdę dobry mecz - mówi trener drugiego zespołu Chełmianki Andrzej Krawiec. - Ponownie zabrakło koncentracji, a pierwsza bramka zaważyła na tym, iż rywale złapali wiatr w żagle i nieco negatywnie na nas wpłynęła. Uważam jednak, iż był to solidny mecz, więc wyciągamy wnioski i pracujemy dalej.W jeszcze jednym spotkaniu czwartej wiosennej kolejki Unia Rejowiec podzieliła się u siebie punktami z Włodawianką po bezbramkowym remisie.
Idź do oryginalnego materiału