Burza nadciąga do Warszawy od zachodu. Porywy do 85 km/h i grad wielkości piłeczki golfowej

2 godzin temu

Nad stolicę zbliża się w poniedziałkowy wieczór strefa burz, która według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej może przynieść porywy wiatru do 85 km/h oraz lokalnie grad o średnicy do 5 cm. Mapa wyładowań atmosferycznych pokazuje intensywną aktywność burzową na zachód od Warszawy, w rejonie Żyrardowa, Nowego Dworu Mazowieckiego i Legionowa, z układem przemieszczającym się w kierunku północno-wschodnim – a więc wprost nad miasto. Dla powiatu warszawskiego obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed burzami, wydane przez IMGW jeszcze w poniedziałek po południu.

Fot. Patryk Kosmider / Shutterstock.

Ostrzeżenie ważne do godziny 6:00 rano, ale szczyt burzy wcześniej

Oficjalne ostrzeżenie IMGW dla Warszawy, wydane o godzinie 13:24, obowiązuje od godziny 20:00 w poniedziałek do godziny 6:00 we wtorek. Instytut ocenia prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska na 85% i prognozuje burze, którym miejscami towarzyszyć będą silne opady deszczu do około 25 mm oraz porywy wiatru do 80 km/h, z możliwością lokalnego gradu. Ostrzeżenie pierwszego stopnia oznacza zjawisko groźne, ale nie najwyższej kategorii zagrożenia – trzeci, najwyższy stopień w tym samym czasie obowiązuje w Warszawie dla upału, z prognozowaną temperaturą maksymalną w dzień od 33 do 38 stopni i minimalną w nocy od 18 do 23 stopni.

Osobny, bardziej szczegółowy komunikat meteorologiczny wydany o 21:01 doprecyzowuje przebieg samego zjawiska w najbliższych godzinach. Według niego strefa burz podsuwa się od południowego zachodu, z natężeniem opadów do 5-10 mm na 10 minut i sumami godzinowymi rzędu 20-25 mm. W ciągu najbliższych godzin układ burzowy ma przemieszczać się w kierunku północno-wschodnim, miejscami przyjmując formę liniową, co może generować jeszcze silniejsze porywy wiatru – rzędu 70-85 km/h. Sumy opadu mogą lokalnie dochodzić do około 30 mm, a grad osiągać średnicę 3-5 cm. Ten komunikat obowiązuje krócej niż główne ostrzeżenie – do godziny 23:30 w poniedziałek.

Grad o średnicy 3-5 centymetrów to realne ryzyko dla samochodów i upraw

Grad tej wielkości, porównywalny z piłeczką golfową, wykracza poza standardowe, drobne opady krupy śnieżnej i może uszkadzać poszycia dachów, elewacje, a przede wszystkim karoserie samochodów pozostawionych na otwartej przestrzeni. W połączeniu z porywami wiatru sięgającymi 85 km/h – a więc na granicy siły huraganowej – warto liczyć się z możliwością łamania gałęzi, przewracania się słabiej zakorzenionych drzew oraz przejściowych przerw w dostawie prądu, typowych dla tego typu gwałtownych zjawisk burzowych.

IMGW zastrzega w obu komunikatach, iż lokalnie zjawiska mogą mieć inny przebieg niż opisany – burze potrafią rozwijać się i słabnąć punktowo, więc intensywność opadów i wiatru w jednej części miasta może różnić się od tej kilka kilometrów dalej. Komunikat szczegółowy powstał na podstawie danych z systemów teledetekcji atmosfery oraz sieci pomiarowo-obserwacyjnych IMGW-PIB, co pozwala na bieżąco śledzić rzeczywisty ruch komórek burzowych, a nie tylko opierać się na prognozie sprzed kilku godzin.

Co warto zrobić, zanim burza dotrze nad miasto

Zabezpieczenie balkonu i tarasu ma sens szczególnie teraz, przed spodziewanym szczytem zjawiska – donice, suszarki, parasole ogrodowe i inne lekkie przedmioty przy porywach rzędu 80 km/h łatwo zamieniają się w pociski. Samochód, jeżeli to możliwe, najlepiej ustawić pod dachem lub wiatą, żeby ograniczyć ryzyko uszkodzeń od gradu opisywanego w komunikacie jako 3-5 cm średnicy. W trakcie samej burzy najbezpieczniej pozostać w budynku, z dala od okien, i unikać przebywania pod drzewami czy w otwartym terenie.

Warto też pamiętać, iż oba ostrzeżenia – burzowe i upałowe – obowiązują równolegle, co jest typowym scenariuszem dla tego typu przesileń pogodowych: dzień z ekstremalnie wysoką temperaturą kończy się gwałtownym załamaniem pogody, gdy zgromadzona w powietrzu energia rozładowuje się w postaci burz. Po przejściu frontu, zwykle w ciągu kilku godzin, temperatura powietrza wyraźnie spada, co część mieszkańców odczuje jako ulgę po dzisiejszym upale – kosztem nocy przerywanej grzmotami i porywistym wiatrem.

Idź do oryginalnego materiału