
W Dziemianach doszło do brutalnego pobicia dwóch nastolatków. Jeden z nich trafił do szpitala w Gdańsku. Rodzice chłopca mówią o szoku i strachu, a także wyrażają wątpliwości co do przebiegu interwencji policjantów, którzy pojawili się na miejscu. Sprawa jest przedmiotem prowadzonego postępowania. Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 lipca, w Dziemianach. Tego dnia w miejscowości odbywał się koncert. Jego organizatorem nie był ani miejscowy Ośrodek Kultury, ani żadna inna jednostka gminna, ale firma zewnętrzna. Rodzice zaznaczają, iż ich synowie nie byli uczestnikami tego wydarzenia. Według relacji rodziców, do zdarzenia doszło, gdy dwaj nastolatkowie wracali z punktu gastronomicznego w kierunku pobliskiego sklepu jednej z ogólnopolskich sieci handlowych. Miało to miejsce około godziny 22. Po drodze chłopcy zostali zaczepieni przez grupę młodych mężczyzn, którzy mieli pytać, jakiemu klubowi piłkarskiemu kibicują – padły przy tym nazwy trójmiejskich klubów. Jak relacjonuje jedna z matek, chłopcy początkowo nie odpowiadali, chcąc uniknąć konfliktu. Gdy jednak pytanie padło ponownie, jeden z nich miał odpowiedzieć, używając obraźliwego określenia wobec jednej z drużyn. Zdaniem rodziny, to sprowokowało atak ze strony grupy młodych mężczyzn.










