Gdyby ktoś (mimo mnóstwa przykładów) upierał się, iż pod okupacją brukselsko-berlińską Polska zachowała choć pozory suwerenności, ten przykład powinien ostatecznie odrzeć ze złudzeń Okazuje się, iż Komisji Europejskiej nie spodobały się polskie przepisy obniżające stawkę podatku VAT na paliwa z 23 do 8 proc. Już w marcu tego roku podpadliśmy pani Ursuli von der Lyen et consortes wprowadzając program CPN („Ceny Paliw Niżej”). Wtedy jeszcze nie wszczęto formalnej procedury naruszeniowej ale Bruksela pogroziła nam palcem twierdząc, iż takie działanie narusza unijną dyrektywę.
Oczywiście polski rząd musiał się wytłumaczyć. Argumentowano, iż obniżka wprowadzona został tymczasowo w związku z wyjątkową sytuacją na rynku paliw co przekłada się na ogólny wzrost cen.
Obecnie, po wprowadzeniu trzeciej edycji programu CPN Bruksela ponownie zaczyna przyglądać się Polsce. Louise Bogey , rzecznik KE odpowiedzialna za podatki wyjaśnia, iż samodzielność w zakresie kształtowania stawek podatków przyznana państwom członkowskim nie dotyczy paliw. A poza tym – uwaga! – iż wpływ obniżki VAT na cen