Bramkarz Śląska Wrocław wraca na stare śmieci. "Mój były kolega z szatni jest teraz właścicielem i na pewno wzniesie ten klub na wyżyny"

roosevelta81.pl 14 godzin temu
Zdjęcie: szromnik


Michał Szromnik rok temu opuścił Górnika Zabrze i wrócił do Śląska Wrocław, z którym wywalczył awans do PKO BP Ekstraklasy. Doświadczony bramkarz drużyny ze stolicy Dolnego Śląska w sobotni wieczór zanotuje sentymentalny powrót na Roosevelta.

- Jak w zeszłym roku podejmowałem decyzję, miałem opcję, żeby zostać w Górniku Zabrze na kolejne dwa lata. Miałem równocześnie ofertę ze Śląska Wrocław. Przeanalizowałem sobie wszystko i wybrałem Śląsk, bo Śląskowi dużo zawdzięczam. Chciałem odnieść sukces z tym klubem i myślę, iż po tym roku mogę powiedzieć, iż to była świetna decyzja - mówi bramkarz wrocławskiej drużyny.

W sobotę 33-latek wróci na stare śmieci przy Roosevelta. - Zawsze miło się wraca do miejsc, które się dobrze wspomina. Spędziłem w Górniku dwa lata, doceniam jak wielki ten klub robi postęp. Dziś w Zabrzu mój były kolega z szatni jest teraz właścicielem i na pewno wzniesie ten klub na wyżyny. Jest tam świetna atmosfera, jest wielu wspaniałych ludzi, dlatego jest to dla mnie wyjątkowe, iż mogę tam wrócić w barwach Śląska - przyznaje Szromnik.

Doświadczony golkiper uważa, ze Wrocławianie solidnie przepracowali okres przygotowawczy. - Ten okres jeszcze trwa, dzisiejszym dniem, około miesiąca i w każdym tygodniu pracujemy nad wszystkimi elementami tak, żeby jak najlepiej przygotować się do wymagań PKO BP Ekstraklasy. Ja mam pewne swoje kwestie, o których wiedziałem, iż muszę je poprawić. Są też takie, nad którymi muszę popracować. Myślę, iż wykonałem przez ten miesiąc tę pracę, którą chciałem i zaplanowałem - ocenia gracz beniaminka najwyższej klasy rozgrywkowej.

- PKO BP Ekstraklasa jako liga cały czas się rozwija i widzimy, jacy zawodnicy przychodzą do klubów, jakie są transfery, jakie budżety. Na pewno poziom i wymagania co roku są coraz wyższe. My przez ten rok skupialiśmy się na pierwszej lidze, bo dużo się u nas działo, walczyliśmy o awans i nie ukrywam, iż nie miałem zbyt wiele czasu, żeby oglądać każdy mecz albo analizować sytuację w Ekstraklasie, ale zdaję sobie sprawę, iż ten sezon nie będzie łatwy. Tak jak mówię: co roku ta Ekstraklasa rośnie finansowo i jakościowo - przekonuje bramkarz Śląska.

Szromnik nie chce wskazać celów, jakie drużyna z Wrocławia powinna sobie nakreślić na startujący sezon. - Uważam, iż najlepszą metodą jest skupianie się po prostu na pracy z tygodnia na tydzień i z meczu na mecz. Osobiście starałem się tak podchodzić do pierwszoligowych rozgrywek, żeby nie wybiegać za daleko w przyszłość. Koniec końców te pojedyncze mecze mają największe znaczenie. Trochę jak Adam Małysz, prawda? Najbliższy skok jest najważniejszy, dobry wiatr pod narty w dany weekend - puentuje gracz drużyny z Tarczyński Arena.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału