Jak relacjonuje Portal Kolejowy, pogotowie zabrało poszkodowanego pracownika do szpitala, a 400 pasażerów musiało szukać innego transportu.
Kierownik pociągu relacjonuje, iż sprzeczka wybuchła w wagonie pierwszej klasy. „Dyrektor wykonawczy PKP Intercity zażądał natychmiastowego wydania posiłku. Pracownik WARS odmówił, ponieważ w kuchni zabrakło czystych naczyń i poprosił pasażera o cierpliwość. Przedstawiciel władz spółki zignorował wyjaśnienia i ruszył do przedziału służbowego drużyny konduktorskiej” – czytamy.
Awantura w Pendolino i interwencja pogotowia w Opolu
W przedziale służbowym dyrektor miał grozić kierownikowi pociągu natychmiastowym zwolnieniem po dotarciu do stacji docelowej. Z notatki służbowej, do której dotarł Kolejowy Portal, wynika, że przełożony używał wulgaryzmów. Następnie siłą wciągnął do wnętrza przedziału drugiego konduktora i naruszył jego nietykalność cielesną.
Stres wywołał u kierownika pociągu nagłe problemy zdrowotne. Na stacji Opole Główne załoga wezwała zespół ratownictwa medycznego, a ratownicy przewieźli pracownika do szpitala. Dyrektor odsunął od obowiązków także towarzyszącą kierownikowi konduktorkę, co pozbawiło skład wymaganej prawem obsługi.
Blokada tarczy i 400 pasażerów bez transportu
Decyzja dyrektora sparaliżowała podróż setek osób. Pociąg zakończył trasę w Opolu, a 400 podróżnych musiało szukać miejsc w kolejnych składach jadących na Dolny Śląsk. Pusty pociąg Pendolino również nie ruszył w dalszą drogę, ponieważ maszynista przekroczył dopuszczalny normami czas pracy.
Spółka PKP Intercity wydała krótki komunikat prasowy. Przewoźnik poinformował o wszczęciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego i zaapelował o powstrzymanie się od ocen do czasu zakończenia procedur.
Czytaj też: Po „krwawym piątku” miało być inaczej. Wystarczyły dwa tygodnie
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

1 godzina temu













