Bohater meczu z Cracovią ambitnie o celach Górnika. "Jako drużyna zawsze chcemy dominować"

roosevelta81.pl 2 dni temu
Zdjęcie: Urbanski


Górnik Zabrze przełamał dwunastoletnią passę bez zwycięstwa na stadionie Pasów i przy ul. Kałuży pokonał Cracovię po bramce z rzutu karnego. Wywiadu Czwartej Trybunie udzielił bohater tego spotkania i strzelec jedynego gola - Kacper Urbański.

Przede wszystkim gratulacje, zwycięski mecz, wywalczony rzut karny i bramka, natomiast... nie było to łatwe spotkanie.

Tak, dziękuję przede wszystkim. Nie było to łatwe spotkanie dla dla obydwu drużyn. Myślę, iż z mojej perspektywy, z boiska na pewno to nie był mecz dobry dla oka. Trzeba sobie szczerze powiedzieć w oczy, natomiast cieszymy się z tych trzech punktów, które wracają do Zabrza i to jest dla nas najważniejsze. Mieliśmy plan na mecz, wykorzystany rzut karny i z tego się cieszę.

Co się stało w tych pierwszych powiedzmy 20 minutach? No bo to nie był taki Górnik, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, no i Cracovia mocno nas tutaj przycisnęła.

Tak, próbowaliśmy grać w piłkę, natomiast Cracovia wyszła jeden na jeden i to nie było łatwe. Próbowaliśmy coś wykreować, natomiast tak nas zepchnęli na na 20.-30. metr, mieli kilka sytuacji czy od boku, czy ze środka. To jest piłka nożna, nie można każdego meczu prowadzić. My, jako drużyna, jako sztab zawsze chcemy dominować w meczach, natomiast drużyny też nas analizują i wiedzą jakie jest nasze granie, więc dobrze się przygotowała Cracovia i te 20 minut było dla nas ciężkie, natomiast wróciliśmy trochę do siebie po tych 20 minutach, otrzeźwieliśmy, iż tak powiem i chcieliśmy grać swoje.

Właśnie powiedziałeś, iż chcieliśmy grać w piłkę. Też było widać, iż Ty tam raz Joseme zrugałeś, raz Sondre Lisetha za to właśnie, iż chyba wybijali, a nie chcieli tej piłki sprowadzić na dół. Powiedz, jak Ty się już czujesz w Górniku? Czy to jest takie 100% Twojej Twojej formy i pewności, czy jeszcze musisz się trochę z tym zespołem lepiej zgrać?

Ja w Górniku super się czuję, czuję się super z chłopakami. Już wielokrotnie powtarzałem, iż czuję zaufanie czy z ze strony drużyny, czy ze strony sztabu, czy klubu, góry i myślę, iż już jestem zgrany. Jesteśmy po 12 meczach bodajże w sezonie, więc już czuję to zgranie. I czy w formie jestem... Zawsze można coś udoskonalić, można strzelać więcej bramek, więcej asyst, mieć lepszych dryblingów, więcej dryblingów i to się staram robić z dnia na dzień, powtarzać rzeczy, które mi się udają, poprawiać te, które które może nie są dobre i staram się z dnia na dzień iść do przodu.

A powiedz... chciałem o Twoją współpracę z napastnikami, no bo jest nowy Janis Antiste, inna charakterystyka niż niż Prekop czy Sondre. Czy z Twojej perspektywy jako tej osoby, która często zagrywa im piłki, to ciężko się tak przestawiać, czy już też wypracowaliście sobie te te mechanizmy podczas treningów?

Tak jak wspomniałem, już jesteśmy zgrani. Wiadomo, iż to jest inna specyfika. Każdy z trzech, czy Sondre, czy Erik Prekop, czy Janis, to inna specyfika, natomiast no to nie ma co się przestawiać. Trenujemy na co dzień, gramy na co dzień ze sobą i łatwo było już po po kilku dniach się zapoznać ze sobą i wiedzieć czego się od siebie oczekuje na boisku.

Źródło: Roosevelta81.pl/Czwarta trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału