Bogdanka LUK Lublin znalazła pieniądze na Leona? Wilfredo jednak zostanie? Zielony Trener ma nowe informacje!

wschodni24.pl 3 godzin temu

Czy transfer Wilfredo Leona do Turcji rzeczywiście jest już przesądzony? A może jesteśmy świadkami jednej z najciekawszych rozgrywek kontraktowych ostatnich lat? Zielony Trener dotarł do informacji, które rzucają zupełnie nowe światło na przyszłość gwiazdy reprezentacji Polski.

Od kilku tygodni siatkarskie środowisko żyje doniesieniami o możliwym transferze Wilfredo Leona do Halkbanku Ankara. Padają astronomiczne kwoty, mówi się o kontrakcie przekraczającym 1,5 miliona euro za sezon, a niektórzy dziennikarze niemal pożegnali już reprezentanta Polski z lubelskimi kibicami.

Tymczasem, jak usłyszał Zielony Trener od zaprzyjaźnionego agenta siatkarskiego, informacje o definitywnym wyjeździe Leona do Turcji mogą być zdecydowanie przedwczesne.

Według naszego rozmówcy medialne doniesienia o tureckim kierunku mogą być również elementem negocjacyjnej gry, której celem jest wywalczenie znacznie korzystniejszych warunków finansowych. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. W zawodowym sporcie zainteresowanie bogatszego klubu jest jednym z najmocniejszych argumentów przy rozmowach o nowym kontrakcie.

Ale najciekawsze dopiero przed nami.

Z informacji przekazanych Zielonemu Trenerowi wynika, iż na stole ma znajdować się już propozycja ze strony lubelskiego klubu, która pod względem finansowym przewyższa ofertę z Turcji. jeżeli te doniesienia się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z prawdziwym zwrotem akcji. Na obecnym etapie nie udało nam się jednak niezależnie potwierdzić ani wysokości tej propozycji, ani źródeł jej finansowania.

Czy Bogdanka LUK Lublin znalazła zatem dodatkowego sponsora, który pozwoli zatrzymać jednego z najlepszych siatkarzy świata? To pytanie pozostaje otwarte.

Pieniądze są oczywiście bardzo ważne, ale w tej historii nie chodzi wyłącznie o wysokość kontraktu.

Wilfredo Leon niedawno kolejny raz został ojcem. Rodzina, stabilizacja i codzienne życie mają dla niego ogromne znaczenie. Z informacji naszego rozmówcy wynika, iż zawodnik bardzo niechętnie myśli o przeprowadzce do Turcji. W Lublinie czuje się znakomicie, a perspektywa kolejnej zmiany miejsca zamieszkania nie jest czymś, do czego szczególnie się spieszy.

Do tego dochodzi aspekt sportowy.

Leon bardzo dobrze współpracuje z trenerem Stéphane’em Antigą. W lubelskim zespole ma ugruntowaną pozycję, zna środowisko, a przede wszystkim funkcjonuje w miejscu, w którym dobrze czuje się zarówno jako zawodnik, jak i człowiek.

Oczywiście istnieje też druga strona medalu. Liga turecka mogłaby oznaczać mniejsze obciążenia w części sezonu, co w perspektywie igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku może mieć ogromne znaczenie. To argument, którego nie można lekceważyć.

Jednak o ile Lublin rzeczywiście jest w stanie zaproponować pieniądze porównywalne z tureckimi, a tym bardziej je przewyższające, sytuacja zmienia się diametralnie.

Bo po co wyjeżdżać, skoro można mieć znakomite warunki finansowe, świetną atmosferę, trenera, z którym dobrze się współpracuje, i rodzinę, która nie musi kolejny raz pakować walizek?

Nie twierdzimy, iż Wilfredo Leon podpisał nowy kontrakt z Bogdanką LUK Lublin. Nie twierdzimy również, iż turecka oferta przestała istnieć. Przeciwnie, z dotychczasowych doniesień wynika, iż zainteresowanie Halkbanku jest bardzo poważne.

Twierdzimy natomiast, na podstawie informacji uzyskanych od naszego rozmówcy, iż sprawa może być znacznie bardziej otwarta, niż sugerują niektóre medialne doniesienia.

W ostatnich dniach pojawiały się choćby informacje o osiągnięciu porozumienia z tureckim klubem. Nie przedstawiono jednak oficjalnego komunikatu potwierdzającego podpisanie kontraktu.

Być może zatem w tej transferowej układance najważniejsze rozdanie dopiero przed nami.

Zielony Trener nie żegna jeszcze Wilfredo Leona z Lublinem. Wręcz przeciwnie. Mamy powody przypuszczać, iż walka o jego pozostanie nabiera właśnie zupełnie nowego wymiaru.

A gdy w grę wchodzą wielkie pieniądze, ambicje sportowe i rodzina, ostatnie słowo zawsze należy do zawodnika.

Turcja? Jeszcze nie tak szybko.

Zielony Trener

Idź do oryginalnego materiału