Byli w swoich sobotnich meczach piłkarze SKP Słupca i Polanina Strzałkowo. Niestety, w pierwszym przypadku zabrakło precyzji, m.in. przy rzucie karnym, a w drugim – koncentracji do końcowego gwizdka. Na osłodę pozostaje fakt, iż w jednym i drugim przypadku do punktowego bilansu dopisano po jednym punkcie.
Piłkarze Mirosława Kwaśnego zremisowali 1:1 z Orkanem Jarosławiec, a autorem gola był Cyprian Banasik, który trafił w 13. minucie.
Polanin grał u siebie z Wiarą Lecha Poznań i przed meczem nie był stawiany w roli faworyta. Boisko jednak mocno zweryfikowało poznański zespół, który, zwłaszcza na początku meczu, oddał naszej drużynie inicjatywę, a ta stworzyła sobie dwie świetne okazje, w tym tę z 7. minuty, kiedy to Piotr Witowski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali.
Po tym obiecującym początku to przyjezdni zaczęli łapać wiatr w żagle i trzykrotnie poważnie zagrozili naszej bramce. Na szczęście albo się mylili, albo na ich drodze stawał strzałkowski bramkarz.
I wtedy nadeszła 37. minuta. Na listę strzelców wpisał się Wojtek Hoffmann i Polanin objął prowadzenie. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza część gry.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Wiara trafiła do naszej bramki, na szczęście z pozycji spalonej. Wynik meczu zmienił się w 53. minucie – goście doprowadzili do remisu po rzucie rożnym. W 55. minucie spalony sprawił, iż bramka strzałkowskiego zespołu nie została uznana.
Co się jednak odwlecze… przyniosło efekt cztery minuty później. Piękny strzał Hoffmanna i gospodarze ponownie objęli prowadzenie.
Potem w głównych rolach występowali obaj bramkarze, którzy swoimi świetnymi interwencjami ratowali zespoły przed utratą bramek. Nasz świetnie spisał się choćby w 72. i 75. minucie, a bramkarz gości zapobiegł utracie gola po strzale Witowskiego w 70. minucie.
I kiedy już wydawało się, iż kolejne trzy punkty zostaną w Strzałkowie, przyjezdni trafili w doliczonym czasie gry i mieliśmy podział punktów.

1 godzina temu












