10 biletów jednorazowych w cenie 7? Wprowadzenia takiego lub podobnego rozwiązania, czyli biletu pakietowego chce stowarzyszenie Ulepszamy Kraków. To kolejny pomysł na korzystanie z komunikacji miejskiej w Krakowie, który ma służyć pasażerom i zachęcać do częstszej jazdy autobusami i tramwajami.
Poprawianie tego, co jest
Jakie są te pomysły? Zacznijmy od rocznego biletu dla studentów. Pełniący do dzisiaj funkcję prezydenta Stanisław Kracik obniżył cenę tego biletu do 365 złotych. Bilet będzie obowiązywał od 1 listopada 2026. Prawo jego zakupu ma przysługiwać studentom, posiadaczom Karty Mieszkańca. Klub radnych Nowej Lewicy chce, by mogli z niego korzystać także doktoranci, dlatego przygotował projekt uchwały kierunkowej w tej sprawie i chce, by nowy prezydent Łukasz Gibała zgodził się na ich propozycję.
Radni Nowej Lewicy są też autorami projektu uchwały kierunkowej w sprawie przywrócenia biletów 20-minutowego i 40-minutowego. Bilet 20-minutowy był jednym z głównych tematów zakończonej niedawno kampanii wyborczej w Krakowie. Deklaracje o jego przywróceniu składali praktycznie wszyscy kandydaci, w tym zwycięzca wyborów na prezydenta Krakowa – Łukasz Gibała. Już po wyborze na prezydenta potwierdzał, iż przywrócenie biletu 20-minutowego będzie jedną z jego pierwszych decyzji. Radni Nowej Lewicy chcą mu dorzucić jeszcze bilet 40-minutowy, który także zniknął z taryfy wraz wiosennymi podwyżkami cen biletów na miejskie autobusy i tramwaje.
Bilet odcinkowi od złotówki?
Miasto przymierza się do wprowadzenie biletu odcinkowego. Taryfa odległościowa, wcześniej określana również jako taryfa dynamiczna, miałaby zostać uruchomiona w styczniu 2027 roku. Nie ma zgody co do tego, jaka byłaby cena wyjściowa. Urzędnicy przygotowali propozycje, by minimalna opłata za podróż na odległość do 3,5 km wynosiła 4 zł w przypadku biletu normalnego. Nowo wybrany prezydent krytykował to rozwiązanie i postulował, by opłata początkowa była niższa. Jan Hoffman, który w spekulacjach medilanych typowany jest na wiceprezydenta, mówił, iż ma to być złotówka.
A teraz w debatę o poprawie taryfy w komunikacji miejskiej włącza się stowarzyszenie Ulepszamy Kraków. – Tocząca się od wielu miesięcy dyskusja wokół cen biletów głównie dotyczy zmian wprowadzonych w 2026 roku. Warto na problem jednak spojrzeć szerzej i poszukać nowych rozwiązań. Stąd inicjatywa uelastycznienia taryfy biletowej – proponuje Krzysztof Kwarciak, szef stowarzyszenia.
Bilety w pakiecie – taniej
– W krakowskiej komunikacji miejskiej brakuje pośredniej opcji pomiędzy biletami jednorazowymi, a kartą miesięczną. Dlatego składamy petycję z postulatem, żeby w pakiecie można było kupić z rabatem większą liczbę przejazdów – poinformował Krzysztof Kwarciak. Jego zdaniem takie rozwiązanie stanowiłoby dobrą opcje dla osób, które systematycznie korzystają z miejskiego transportu, ale robią to zbyt rzadko, żeby miał sens zakup jakiejś taryfy czasowej. Uelastycznienie cennika powinno zachęcić wielu mieszkańców do częstszego wybierania tramwaju czy autobusu.
– Taryfa mogłaby być tak skonstruowana, iż na przykład, przy zakupie 10 biletów trzeba zapłacić tylko za 7 sztuk, a im większy pakiet się kupuje, tym każdy przejazd jest tańszy. Preferencyjne zestawy powinny być sprzedawane elektronicznie lub papierowo w formie książeczki, którą pasażer pokazywałby podczas kontroli. Inaczej pewnie znalazłoby się sporo przedsiębiorczych osób kupujących ze zniżką większą liczbę biletów, aby potem z zyskiem odsprzedać pojedyncze blankiety – proponuje Krzysztof Kwarciak. – Żeby pomysł miał jakiś sens to na wykorzystanie puli powinno być przynajmniej kilka miesięcy. Bilet pakietowy został wprowadzony m.in. w aglomeracji śląskiej i cieszy się sporą popularnością. Kraków nie byłby pierwszym miastem, które sięgnęło po takie rozwiązanie – dodaje pomysłodawca biletu pakietowego.
Według niego drogie bilety jednorazowe zniechęcają do przesiadki na komunikację miejską. – Poruszanie się po mieście na biletach jednorazowych potrafi mocno nadszarpnąć portfel. Jak tramwaj czy autobus utknie w korkach to można się wtedy nieźle przejechać, co w tym wypadku nie oznacza tylko samej podróży. Na krótkiej trasie zdarza się, iż cena biletu jest porównywalna z kosztem jazdy taksówką. Miejski transport jest relatywnie tani jak się zainwestuje w kartę miesięczną, ale wysoki koszt jednorazowych przejazdów może zniechęcać do zmiany nawyków komunikacyjnych – argumentuje Krzysztof Kwarciak.
Jak zaznacza, dzięki rozszerzeniu taryfy biletowej udałoby się pewnie przekonać niektórych kierowców, aby częściej korzystali z tramwajów czy autobusów. – Przecież sporo osób przemieszcza się na różnych trasach i choćby o ile na co dzień nie zrezygnują z samochodu to może chociaż okazjonalnie wybiorą transport zbiorowy. Wielu mieszkańców mogłoby kupić bilet pakietowy ze względu na oszczędności, a skoro będą już mieć do wykorzystania pulę przejazdów to chętniej wsiądą do autobusu czy tramwaju, żeby wydane pieniądze się nie zmarnowały. Na podobnej zasadzie wiele różnych usług przyciąga klientów – tłumaczy lider stowarzyszenia Ulepszamy Kraków.
Jego zdaniem warto pomyśleć o testowym wprowadzeniu biletu pakietowego, żeby zobaczyć czy rozwiązanie się rzeczywiście sprawdzi. – o ile pomysł wypali, to miejski budżet mógłby na tym choćby zyskać – twoerdzi Krzysztof Kwarciak.

2 godzin temu









