Trener Iberii, Andriej Demczenko, który w dniu meczu obchodził swoje 50. urodziny, nie krył ogromnego rozczarowania. Choć docenił klasę białostockiego zespołu i przyznał, iż Jagiellonia przeważała w pojedynkach, to główną winą za wymiar porażki obarczył decyzje sędziowskie. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na udany początek meczu w wykonaniu swojej drużyny, który został całkowicie przekreślony przez incydenty z udziałem arbitra oraz systemu VAR.
„Przegraliśmy przez błędy indywidualne, Jagiellonia była lepsza w pojedynkach. Jednak porażka jest szczególnie bolesna, bo nie zasłużyliśmy na tak wysoki wynik. Muszę zwrócić uwagę na sędziów, którzy prowadzili mecz skandalicznie. Sędzia dwukrotnie nas skrzywdził w bardzo ważnych momentach – pozwolił powtórzyć rzut karny i zabrał nam w pełni prawidłową bramkę. Dzisiaj kończę 50 lat, Jagiellonia nie zrobiła prezentu, ale powinniśm

4 godzin temu













