Aleksander Tura świętuje w tym roku 40-lecie pracy artystycznej. Z tej okazji w Muzeum Miasta Jaworzna odbył się uroczysty benefis.
Aleksander Tura to dobrze znana w Jaworznie postać. W przeszłości prowadził jaworznicką izbę wytrzeźwień, był dyrektorem Ośrodka Profilaktyki Uzależnienia od Alkoholu, od zawsze można go było spotkać na mieście z aparatem, którym uwieczniał różne wydarzenia dziejące się w Jaworznie. Przez lata prowadził popularne internetowe serwisy imprezy.jaworzno.pl, znane też jako mojejaworzno.pl. Zawsze zainteresowany kulturą, sam od lat tworzy i występuje na scenie. – Wprawdzie ja za artystę się nie uważam, ale skoro inni tak mówią, to nie będę się przecież o to kłócił. Ja jestem grajkiem, bardem, skromnym autorem piosenek i ich wykonawcą. Ale moja praca dla miasta w mediach i właśnie ta moja balladowo pieśniarska twórczość rzeczywiście trwa już choćby ponad 40 lat – opowiada Aleksander Tura. I to właśnie z okazji upływających 40 lat na scenie, 9 lipca w Muzeum Miasta Jaworzna zorganizowano uroczysty benefis. Muzealna galeria wypełniła się sympatykami, rodziną i przyjaciółmi artysty. Wśród gości nie zabrakło licznej reprezentacji członków klubów seniora, dla których artysta regularnie koncertuje, a także jaworznickiej poetki Alicji Dudek, z którą jubilat na co dzień współpracuje, uświetniając muzycznie jej wieczory poezji.
Dyrektor Muzeum Miasta Jaworzna, Przemysław Dudzik zachęcił Aleksandra Turę do zabrania zgromadzonych w podróż w czasie. Jaworznicki bard opowiedział m.in. o początkach swojej artystycznej drogi i pierwszych krokach z gitarą, najważniejszych inspiracjach, które kształtowały jego unikalny styl oraz wieloletniej pracy dziennikarskiej i fotoreporterskiej, będącej kronikarskim zapisem życia naszego miasta.
Oczywiście nie mogło też zabraknąć muzyki. Artysta zaprezentował kilka swoich flagowych utworów muzycznych oraz zadeklamował dwa wiersze. – Przypomniałem kilka piosenek słyszanych w dzieciństwie Jacka Zwoźniaka, Macieja Zembatego, Jacka Kaczmarskiego, które w jakiś sposób wykształciły moją wrażliwość i podejście do życia. Moje piosenki, a było ich około 10 traktowały o życiu, miłości polityce, patriotyzmie, namiętnościach. Opowiedziałem o swoich doświadczeniach z dzieciństwa i wieku nastoletniego i z okresu wyczerpującej, wyjątkowo niewdzięcznej pracy, która zabrała mi sporo lat, zdrowia, energii, euforii życia, których niestety się nie wróci – mówi Aleksander Tura. – Dziękuję Dyrektorowi Muzeum, Przemkowi Dudzikowi wraz ze współpracownikami za przygotowanie i zorganizowanie tego wydarzenia. Dziękuję za wielkie serce i twardy kręgosłup. Dziękuję za lata współpracy i przyjaźni. Dziękuję wszystkim, którzy byli, są, wierzyli i wierzą we mnie, którzy nie poszli za podszeptami hejterów i złych ludzi i przyszli, posiedzieli posłuchali, złożyli życzenia, wręczyli symboliczne upominki. To prawda stara jak świat, iż przyjaciół i osoby przychylne poznaje się po tym, iż są. Są niezależnie od okoliczności. I na dobre i na złe – dodaje.
Foto: Muzeum Miasta Jaworzna
















