Beata spod Niepołomic walczy z rakiem. „Nigdy wcześniej nie prosiłam o pomoc”

5 dni temu

Jeszcze nie zdążyła dojść do siebie po wcześniejszych operacjach, gdy usłyszała kolejną druzgocącą diagnozę – złośliwy rak piersi. Dziś 47-letnia Beata z okolic Niepołomic jest po dwóch operacjach i radioterapii, ale walka o zdrowie wciąż trwa. Aby móc kontynuować leczenie, prosi o pomoc.

Nigdy wcześniej nie prosiłam o pomoc. Dziś jednak wiem, iż sama sobie nie poradzę – przyznaje Pani Beata.

Kobieta od ponad dziesięciu lat walczy z poważnymi schorzeniami. W przeszłości przeszła m.in. operację jelita grubego, później operacja usunięcia macicy, a jej codzienność od lat naznaczona jest bólem i kolejnymi problemami zdrowotnymi.

Największy cios przyszedł jednak na początku tego roku. W styczniu lekarze zdiagnozowali u niej złośliwego raka lewej piersi. W lutym przeszła operację oszczędzającą pierś, ale badania wykazały, iż nowotwór był bardziej rozległy, niż początkowo przypuszczano. Miesiąc później konieczna była kolejna operacja. Leczenie skomplikowały powikłania układu limfatycznego, wymagające rehabilitacji.

Radioterapia jest już za nią, jednak to nie koniec walki. Przed Beatą kolejne zabiegi i dalsza diagnostyka. Lekarze rozważają m.in. usunięcie jajników oraz podwójną mastektomię, ponieważ również w drugiej piersi wykryto niepokojące zmiany wymagające stałej kontroli.

Równocześnie kobieta walczy z wieloma innymi schorzeniami, m.in. niewydolnością krążeniową, Hashimoto, fibromialgią czy zmianami w płucach. To sprawia, iż leczenie pozostało bardziej wymagające, a koszty gwałtownie rosną.

Zebrane środki mają pokryć wydatki związane z dalszym leczeniem onkologicznym, rehabilitacją, specjalistycznymi badaniami, lekami, środkami medycznymi oraz dojazdami do placówek medycznych. Jak podkreśla Beata, wiele badań musi wykonywać prywatnie, aby nie czekać miesiącami na termin.

Dzięki wsparciu darczyńców udało się już zebrać ponad 26 tys. zł, jednak do osiągnięcia celu wciąż brakuje 54 tys. zł.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie oraz dają mi siłę do dalszej walki o zdrowie i życie – podkreśla.

Każda pomoc przybliża ją do spokojniejszego przejścia przez kolejne etapy leczenia.

Idź do oryginalnego materiału