Miała przypominać kobietom o tym, jak ważne są regularne badania profilaktyczne. Zamiast tego stała się przedmiotem urzędniczej interwencji. Akcja społeczna „BADAJ SIĘ!”, zainicjowana przez NKP Podhale Nowy Targ, doczekała się nieoczekiwanego finału. Baner o treści „Mamo, Żono, Córko, Siostro – jesteś dla nas ważna BADAJ SIĘ” zachęcający do profilaktyki raka piersi, umieszczony przy ruchliwej ulicy Ludźmierskiej, został usunięty po zaledwie czterech dniach. Powód? Przepisy miejskiej uchwały reklamowej, na które powołał się naczelnik Wojciech Watycha. Co ciekawe, w bezpośrednim sąsiedztwie przez cały czas znajduje się baner promujący budżet obywatelski.
Październik na całym świecie jest miesiącem świadomości raka piersi. To czas, w którym szczególnie dużo mówi się o profilaktyce, regularnych badaniach i wczesnym wykrywaniu choroby. Do działań na rzecz zwiększania świadomości włączył się również NKP Podhale Nowy Targ.
Klub przygotował kampanię społeczną pod hasłem „BADAJ SIĘ!”, wykorzystując popularność piłki nożnej do zwrócenia uwagi na problem, który dotyczy tysięcy kobiet i ich rodzin. W akcję zaangażowali się piłkarze, a jednym z jej elementów był specjalny baner zaprezentowany podczas meczu Pucharu Polski z Lechią Zielona Góra.
Na tym jednak inicjatywa nie miała się zakończyć.
Po spotkaniu baner został zawieszony na ogrodzeniu stadionu miejskiego wzdłuż ulicy Ludźmierskiej w Nowym Targu. Wybór lokalizacji nie był przypadkowy. To jedna z ruchliwych ulic miasta, którą każdego dnia przemieszczają się setki, a choćby tysiące mieszkańców. Dzięki temu przesłanie kampanii mogło docierać do kolejnych osób, również tych, które na co dzień nie interesują się sportem.
Co istotne, baner nie został zawieszony samowolnie. Jego umieszczenie odbyło się po wcześniejszym uzgodnieniu i za zgodą dyrektora Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji w Nowym Targu, które zarządza stadionem miejskim. Dyrektor nie widział problemu w wykorzystaniu ogrodzenia obiektu do kontynuowania kampanii profilaktycznej. Wręcz przeciwnie – pozytywnie odniósł się do inicjatywy klubu i jej społecznego charakteru.
Wydawało się więc, iż nic nie stoi na przeszkodzie, aby baner przez kolejne dni przypominał mieszkańcom o znaczeniu regularnych badań.
Niestety, wisiał tam zaledwie cztery dni.
Jak wynika z naszych informacji, został usunięty na polecenie Wojciecha Watychy, naczelnika Wydziału Rozwoju i Urbanistyki Urzędu Miasta Nowy Targ. Uzasadnieniem miały być zapisy obowiązującej na terenie miasta uchwały reklamowej.
I właśnie w tym miejscu pojawia się pytanie o granice urzędniczego formalizmu.
Nie ma wątpliwości, iż przestrzeń publiczna powinna być uporządkowana, a przepisy regulujące umieszczanie reklam mają swoje uzasadnienie. Nowy Targ, podobnie jak inne miasta, od lat walczy z nadmiarem szyldów, tablic i banerów reklamowych.
Tyle iż w tym przypadku trudno mówić o typowej reklamie.
Na ogrodzeniu nie zawisła oferta handlowa, promocja produktu czy zachęta do skorzystania z usług konkretnej firmy. Znalazł się tam prosty, społecznie istotny apel, którego celem było przypominanie kobietom o konieczności dbania o własne zdrowie.
Oczywiście sam społeczny charakter przekazu nie oznacza automatycznie wyłączenia go spod obowiązujących przepisów. Podobnie zgoda zarządcy obiektu nie musi oznaczać zwolnienia z wymagań uchwały reklamowej. Pozostaje jednak pytanie, czy przy rozpatrywaniu podobnych przypadków nie powinno być miejsca na uwzględnienie celu i charakteru inicjatywy.
Czy naprawdę trzy dni obecności baneru z hasłem „BADAJ SIĘ!” stanowiły problem wymagający tak szybkiej reakcji? Czy nie warto było poszukać rozwiązania pozwalającego kontynuować kampanię w przestrzeni miejskiej?
Cała sytuacja nabiera dodatkowego znaczenia, gdy spojrzymy na bezpośrednie sąsiedztwo miejsca, z którego usunięto baner kampanii „BADAJ SIĘ!”.
Nadal znajduje się tam bowiem baner promujący budżet obywatelski.
Powstaje więc pytanie: dlaczego społeczna kampania zachęcająca do profilaktyki raka piersi musiała zniknąć po zaledwie trzech dniach, podczas gdy inny przekaz informacyjny w tej samej przestrzeni pozostaje na swoim miejscu?
Trudno przecież odmówić społecznego znaczenia którejkolwiek z tych inicjatyw. Budżet obywatelski zachęca mieszkańców do aktywnego uczestniczenia w życiu miasta. Kampania „BADAJ SIĘ!” ma natomiast przypominać o regularnych badaniach, które mogą uratować zdrowie i życie.
Po otrzymaniu informacji o decyzji dotyczącej usunięcia baneru podjęliśmy próbę kontaktu z naczelnikiem Wojciechem Watychą, chcąc poznać szczegółowe uzasadnienie podjętych działań.
Nie udało nam się jednak uzyskać wyjaśnień. Naczelnik poinformował, iż rozpoczął już weekend, i zaproponował powrót do rozmowy w poniedziałek.
Tymczasem sprawa pozostawia szereg pytań, na które warto poznać odpowiedzi. Przede wszystkim, jakie konkretnie zapisy uchwały reklamowej stanowiły podstawę interwencji? Czy wzięto pod uwagę niekomercyjny, społeczny charakter kampanii? I wreszcie – dlaczego w bezpośrednim sąsiedztwie przez cały czas może znajdować się baner promujący budżet obywatelski?
Tym bardziej iż tego rodzaju inicjatywy mają szczególną wartość. Kluby sportowe dysponują zasięgami i rozpoznawalnością, dzięki którym mogą skutecznie promować nie tylko aktywność fizyczną, ale również odpowiedzialne postawy społeczne.
NKP Podhale wykorzystał swoją pozycję właśnie w takim celu. Akcja nie miała charakteru komercyjnego. Jej zadaniem było dotarcie z ważnym komunikatem do możliwie szerokiej grupy odbiorców.
Trudno nie odnieść wrażenia, iż w tej sytuacji formalne podejście do przepisów przysłoniło sens całego przedsięwzięcia.
Nie chodzi o przyznawanie komukolwiek prawa do dowolnego umieszczania banerów w mieście. Chodzi o proporcje, dialog i umiejętność odróżnienia działalności reklamowej od inicjatywy, która służy zdrowiu mieszkańców.
Warto też zastanowić się, jaki sygnał wysyła taka sytuacja do innych organizacji, stowarzyszeń czy klubów sportowych, które chciałyby angażować się w podobne przedsięwzięcia. Czy zamiast zachęcać do społecznej aktywności, nie tworzymy kolejnych barier dla oddolnych inicjatyw?
Bo przecież ostatecznie nie chodzi o kawałek materiału zawieszony na ogrodzeniu. Chodzi o przesłanie, które niesie.

















