Dane amerykańskiego modelu pogodowego GFS, przytaczane przez portal Twoja Pogoda, są już nie niepokojące, ale wręcz alarmujące.
Polska. Sucho jak nigdy
Sytuacja pogarsza się z roku na rok, a susza w Polsce jest jedną z najbardziej dotkliwych w całej Europie. Co więcej, prognozy także są złe.
Portal podaje, iż największe zagrożenie dotyczy Pomorza, Mazowsza i centralnych województw. Duży niedobór wody notowany jest także na Mazurach i Podlasiu, kilka lepiej jest na Kujawach, Warmii, Dolnym Śląsku i Lubelszczyźnie.
Susza dotyka Mazowsze cyklicznie. W 2024 roku tzw. susza rolnicza dotknęła ponad 90 proc. gmin w województwie mazowieckim, ze względu na niskie opady trend ten się utrzymuje.
Na dodatek od kilku lat obserwuje się niski stan wód gruntowych. W marcu br. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy ostrzegał przed tzw. niżówką hydrogeologiczną przez cały kwiecień na terenie 8 województw: mazowieckiego, lubelskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i łódzkiego.
Susza i przymrozki. Kto za to zapłaci?
Na fatalną sytuację wpływają m.in. znikome opady w okresie jesienno-zimowym oraz wysokie temperatury, które przyspieszają parowanie wody. Aby sytuacja się poprawiała, konieczne są łagodne, ale dość częste opady deszczu.
Silne ulewy, choć niosą mnóstwo wody, nie są korzystne, ponieważ taka deszczówka, zanim wsiąknie w wysuszoną glebę, jest już spłukiwana np. do rzek.
Drugim zagrożeniem dla rolników i plantatorów - jeszcze w kwietniu br. - mogą okazać się przymrozki. Meteorolodzy ostrzegają, iż nocą temperatura może spadać choćby do minus 5 stopni C, zwłaszcza na wschodzie i południu kraju.
- Badanie przeprowadzone na zlecenie Warty potwierdza rosnący niepokój w sektorze agro. Aż 55 procent rolników wskazało przymrozki wiosenne jako zjawisko pogodowe, którego obawiają się najbardziej w 2026 roku - informuje farmer.pl.
Susza i przymrozki mogą sprawić, iż zagrożone będą niektóre uprawy, a więc i tegoroczne zbiory. To z kolei może sprawić, iż różnicę odczujemy przy sklepowej kasie. w tej chwili warzywa i owoce wcale nie są tanie, a mogą być niestety jeszcze droższe.
