AK23 UR Kraków. Sezon, który smakuje podium… i niedosytem

2 godzin temu

Drugi rok z rzędu koszykarki AK23 UR Kraków kończą sezon na podium II ligi. Brązowy medal ma jednak w sobie nutę niedosytu – zespół znów był o krok od awansu na wyższy poziom rozgrywkowy co jednak finalnie się nie udało ponieważ awans wywalczyły dwa najlepsze zespoły. Drużyna, oparta w dużej mierze na krakowiankach oraz wychowankach małopolskich klubów, potwierdziła swoją sportową jakość i stabilny rozwój. To był również sezon istotny organizacyjnie – po raz pierwszy, we współpracy z Cracovią 1906, AK23 zgłosiło do rozgrywek zespoły młodzieżowe U-17 i U-19. Choć ich początki są trudne, klub konsekwentnie buduje fundamenty pod przyszłość.

Sezon zwieńczą młodzieżowe mistrzostwa Małopolski w koszykówce 3×3, które odbędą się w dniach 18–19 kwietnia w Mokrzyskach. AK23 wystawi aż cztery zespoły – po dwa w kategoriach U-15 i U-17. To kolejny sygnał, iż klub nie tylko myśli o wyniku „tu i teraz”, ale konsekwentnie inwestuje w rozwój, zwłaszcza w koszykówkę młodzieżową.

O podsumowaniu sezonu, planach i wyzwaniach rozmawia z dyrektorem sportowym AK23 UR Kraków – Krzysztofem Tenerowiczem – Grzegorz Górski.

Grzegorz Górski: Drugi sezon i drugi raz podium II ligi. Sukces czy rozczarowanie?

Krzysztof Tenerowicz: To dobry sezon, ale z wyraźnym niedosytem. Znów byliśmy naprawdę blisko awansu. Na turniej finałowy nie jechaliśmy w roli faworyta, ale ułożył się on tak, iż awans był na wyciągnięcie ręki. Zabrakło odrobiny wyrachowania i doświadczenia w kluczowym momencie – mam tu na myśli ostatni mecz z KS Basket Ostrovia, który de facto decydował o awansie. Takie spotkania wygrywa się chłodną głową, a my jeszcze się tego uczymy. Ale patrząc szerzej – drugi rok z rzędu jesteśmy w czołówce ligi, i to zespołem budowanym za bardzo małe pieniądze, raczej „na atmosferze”. To ogromna wartość.

Patrząc na przebieg sezonu zasadniczego – czy mieliście wystarczająco wymagających rywali? Przegraliście tylko jedno spotkanie, w pozostałych odnosząc co najmniej bardzo przekonujące zwycięstwa.

Krzysztof Tenerowicz: To jeden z naszych głównych problemów. W naszej grupie II ligi praktycznie nie mieliśmy równorzędnych przeciwników. Przegraliśmy tylko raz – z zespołem z Lublina, który tak naprawdę zagrał z nami pierwszoligową ekipą z KLK. Reszta spotkań była całkowicie pod naszą kontrolą. I to jest paradoks – wygrywanie nie zawsze pomaga. Brak trudnych meczów w okresie zasadniczym sprawił, iż nie byliśmy optymalnie przygotowani do turniejów półfinałowego i finałowego. Tam każdy błąd kosztuje znacznie więcej. Słowem, trener Marek Paulisch nie miał łatwego zadania.

Grzegorz Górski: Ten sezon to także start projektu młodzieżowego w wydaniu ligowym i z uczestnictwem w oficjalnych rozgrywkach. Jak Pan ocenia ten pierwszy krok?

To absolutnie fundament naszej przyszłości. Akademia to dla nas nie dodatek, tylko absolutnie strategiczny kierunek rozwoju. Chcemy budować system szkolenia dziewcząt w wieku od 9 do 19 lat i docelowo stać się „kuźnią talentów” dla Krakowa, a z czasem całej Małopolski i regionu. W tym sezonie współpracowaliśmy z KS Cracovia 1906, z tego miejsca dziękujemy Pani Prezes, Ewie Kasprzyckiej za dotychczasową współpracę. Mamy nadzieję, iż będzie dane nam ją rozwijać także w przyszłości. Ale bardzo ważne jest też to, jak chcemy to robić. Nie zamierzamy iść drogą wielu klubów, które już na etapie kilkunastoletnich zawodniczek ściągają dziewczyny z całej Polski. Naszym celem jest budowanie zespołów opartych przede wszystkim na zawodniczkach z Krakowa, później z Małopolski, ewentualnie z ościennych województw. Chcemy, żeby te dziewczyny identyfikowały się z klubem i z miejscem, z którego pochodzą, nie tylko dla nas grały. Równolegle stawiamy też na ich rozwój pozasportowy. Koszykówka jest świetnym narzędziem do kształtowania charakteru, pracy zespołowej, odpowiedzialności, odporności psychicznej. Mamy też zamiar organizować własne półkolonie, obozy i ligi letnie. Chcemy także wychowywać własnych trenerów, którzy podążają z nami wspólną drogą i rozumieją filozofię klubu. Nie jest to łatwe, popełniamy trochę błędów, ale staramy się wyciągać z nich adekwatne wnioski. Dodatkowo mamy zamiar budować środowisko rodziców i sympatyków klubu, To proces, który wymaga czasu, ale mamy nadzieję przyniesie trwałe efekty. Na teraz wciąż z zazdrością spoglądamy na kluby kibica rywalek, my ich mamy niewielu.

Grzegorz Górski: Jak sportowo wyglądają zespoły młodzieżowe?

Krzysztof Tenerowicz: jeżeli chodzi o występy w rozgrywkach ligowych zespołów U-17 i U-19 – to początki są trudne, co było do przewidzenia. Dziewczyny uczą się tego poziomu rywalizacji, systematyczności, presji meczowej. Wyniki dziś nie są najważniejsze – liczy się ich indywidualny progres. Odpowiadając wprost, przegrywamy (śmiech) ale już w najbliższym sezonie zamierzamy to zmienić. Zakładamy, iż ostateczne efekty dobrej pracy na treningach zobaczymy w perspektywie około 2-3 lat, ale będą one dostrzegalne już za kilka miesięcy. Osobnym tematem jest kwestia naborów do klubu. W najbliższych tygodniach chcemy mocno otworzyć się na młode zawodniczki i zrobić szeroką akcję rekrutacyjną do naszej Akademii. To dla nas naturalny krok – skoro budujemy długofalowy system szkolenia, aktualnie pod kierunkiem w moim odczuciu najlepszego w Małopolsce fachowca w tym zakresie czyli trenera Łukasza Kasperca, musimy dać szansę jak największej liczbie dziewczyn, które chcą spróbować swoich sił w koszykówce. Szukamy nie tylko tych najbardziej utalentowanych, ale przede wszystkim zmotywowanych, ciekawych sportu, gotowych do pracy i rozwoju. Wierzymy, iż potencjał często ujawnia się dopiero w dobrym środowisku – a takie właśnie chcemy tworzyć w AK23. Zapraszamy dziewczyny i ich rodziców do kontaktu oraz przesyłania zgłoszeń. Niezależnie od tego, czy ktoś ma już doświadczenie treningowe, czy dopiero chce zacząć swoją przygodę z koszykówką – u nas znajdzie dla siebie miejsce. Bo AK23 to nie tylko klub. To przestrzeń, w której można zacząć swoją sportową drogę – i mądrze ją rozwijać. jeżeli ktoś kto ma ochotę do nas dołączyć, teraz czyta ten tekst, wystarczy wysłać maila na: [email protected]. Resztą się zajmiemy.

Grzegorz Górski: My także zachęcamy do zgłaszania się! Zmieniając nieco temat i wracając do zespołu seniorek, to jaka czego go przyszłość?

Krzysztof Tenerowicz: Przyszłość drużyny seniorskiej jest dzisiaj całkowicie otwarta. Daliśmy sobie czas do końca czerwca na podjęcie decyzji. Rozważamy wszystkie scenariusze. Od ambitnego – czyli startu w I lidze, jeżeli udałoby się uzyskać „dziką kartę”, po bardziej zachowawczy – czyli choćby czasowe zawieszenie sekcji seniorskiej na sezon lub dwa, by skupić się na budowie fundamentów i Akademii. Nic na siłę. Nie chcemy bowiem robić kroku, na który nie jesteśmy gotowi organizacyjnie i finansowo.

Grzegorz Górski: No właśnie – finanse. Czy brak strategicznego sponsora to dziś największe ograniczenie?

Krzysztof Tenerowicz: Bez wątpienia. Sportowo pokazaliśmy, iż możemy rywalizować z zespołami o pierwszoligowych budżetach. Wystarczy spojrzeć na drużyny z Łańcuta czy Ziębic – jeszcze rok temu graliśmy z nimi jak równy z równym. Z Ziębicami choćby wygraliśmy mecz o trzecie miejsce. Dzisiaj one czołowymi ekipami w I lidze, a my wciąż jesteśmy na granicy pomiędzy I a II ligą. Kluczowa jest stabilność finansowa. Bez niej trudno planować kolejny krok, a my nie chcemy go wykonywać pochopnie. Do tej pory nie byliśmy wspierani ani złotówką publicznych środków, pozyskanie prywatnych sponsorów nie jest natomiast łatwe.

Grzegorz Górski: Mimo to, w klubie panuje świetna atmosfera…

Krzysztof Tenerowicz: A tak… nie narzekamy (śmiech). To zresztą nasz ogromny atut i siła. Mamy świetną atmosferę na parkiecie ale i poza nim. Dziewczyny, sztab, ludzie wokół klubu – wszyscy gramy do jednego kosza. To właśnie pozwala nam osiągać wyniki ponad budżet i ponad stan. Do tego dochodzi dobra kooperacja z innymi krakowskimi i małopolskimi klubami – bez niej nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy.

Grzegorz Górski: Na koniec – co jeszcze przed AK23 w tym sezonie, czekają nas jeszcze jakieś emocje?

Krzysztof Tenerowicz: Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Przed nami młodzieżowe mistrzostwa Małopolski w koszykówce 3×3, które odbędą się już w najbliższy weekend 18–19 kwietnia w Mokrzyskach. Wystawiamy aż cztery zespoły – po dwa w kategoriach U-15 i U-17. To dla nas istotny etap – nie tylko sportowo, ale też symbolicznie. Pokazuje, iż AK23 to już stały element koszykarskiej mapy Małopolski.

Grzegorz Górski: Na koniec. Jak ocenić cały sezon w wykonaniu AK23?

Krzysztof Tenerowicz: Zrobiliśmy kolejny krok do przodu. Był to sezon, w którym potwierdziliśmy, iż AK23 to nie jest projekt na chwilę. To jest projekt, który ma swoją logikę i tempo. Nie chcemy skracać drogi na siłę, bo wiemy, iż trwałe sukcesy buduje się etapami. Z jednej strony mamy wynik sportowy – dwa razy podium II ligi w dwa lata czyli „potrafimy w tę grę” i to bez większych pieniędzy. Z drugiej strony – coś, co dla mnie jest równie ważne, jeżeli nie ważniejsze: budowa środowiska. Klubu, do którego chce się przychodzić, w którym dziewczyny się rozwijają, a ludzie czują, iż robią coś wspólnie. Oczywiście nie zawsze to się udaje, mam tego świadomość, ale w większości przypadków, tak. Dziś jesteśmy w miejscu, w którym możemy powiedzieć: mamy fundament. Teraz przed nami najtrudniejszy etap – przekuć ten potencjał w stabilność organizacyjną i finansową, a potem być może obecność na wyższym poziomie rozgrywkowym, a nade wszystko we wszystkich rozgrywkach młodzieżowych. Chcemy, żeby za kilka lat AK23 kojarzyło się nie tylko z wynikiem, ale z jakością szkolenia, z tożsamością i z tym, iż to jest klub, który daje szansę – sportową i życiową. jeżeli uda się to wszystko połączyć, to wtedy będziemy mogli mówić o prawdziwym sukcesie.

Grzegorz Górski: Tego zatem życzymy!

Krzysztof Tenerowicz: Bardzo dziękuje

Idź do oryginalnego materiału