To był mecz godny hollywoodzkiego scenariusza.
W sobotnim spotkaniu z Resovią na „Ogródku” Warta Poznań zremisowała 2:2 i tym samym zapewniła sobie bezpośredni awans do Betclic 1 Ligi. Ale droga do tego sukcesu wisiała na włosku do samego końca.
„Zieloni” przez większość meczu gonili wynik. W 70. minucie stracili drugiego gola i przegrywali 1:2. W tym momencie awans uciekał im na rzecz Olimpii Grudziądz. Trybuny „Ogródka” zamarły.
W ostatnim kwadransie Warta rzuciła wszystko na jedną kartę. Atak za atakiem, ale piłka nie chciała wpaść. Nerwy kibiców były w strzępach.
I wtedy, gdy większość osób już pogodziła się z porażką… przyszedł cud.
W 7. minucie doliczonego czasu gry (czyli w 97. minucie meczu!) Dmytro Avdieiev strzelił gola na wagę awansu! Stadion eksplodował.
Zieloni uratowali remis i wywalczyli promocję do 1. Ligi w najbardziej dramatyczny możliwy sposób.
To nie był zwykły awans. To był awans wywalczony sercem, charakterem i ogromną dawką szczęścia w ostatnich sekundach meczu.
Warta Poznań – legendy piszą się same.

4 miesięcy temu














![Co za gol Mauridesa! Były napastnik Radomiaka zgłosił kandydaturę do bramki sezonu [WIDEO]](https://i0.wp.com/krotkapilka.com.pl/wp-content/uploads/2026/10/zdjecie.png?fit=1704%2C1136&ssl=1)
