671 zawodników, 106 klubów, 3 medale dla Gniezna. Młodzi gniewni na macie

4 dni temu

Sześćset siedemdziesięciu jeden zawodników ze 106 klubów z całej Polski. Trzy dni zmagań. I trzy medale, które wracają do Gniezna. Nikodem Mańkowski, Marta Piątyszek i Oliwier Urbaniak – wszyscy z KKS Sporty Walki Gniezno – stanęli na podium Mistrzostw Polski w kickboxingu w formule light contact. To nie tylko sportowy sukces, ale przede wszystkim dowód na to, iż w Gnieźnie rośnie pokolenie twardych, utalentowanych i dobrze wyszkolonych zawodników.

W dniach 17–19 kwietnia 2026 roku hala w Będzinie gościła najlepszych polskich kickboxerów rywalizujących w formule light contact, czyli rozgrywanej na macie – dynamicznej, wymagającej szybkości, techniki i precyzji. To jedna z najpopularniejszych odmian kickboxingu, w której liczy się czystość uderzeń i kontrola nad przeciwnikiem, a nie siła nokautu. W gronie najlepszych nie mogło zabraknąć reprezentantów KKS Sporty Walki Gniezno. I nie zawiedli.

Srebro dla Nikodema, brąz dla Marty i Oliwiera

Najwyżej spośród gnieźnieńskiej trójki uplasował się Nikodem Mańkowski, który wywalczył srebrny medal. To ogromne osiągnięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogromną konkurencję – 671 zawodników to liczba, która robi wrażenie i świadczy o rosnącej popularności light contact w Polsce.

Marta Piątyszek i Oliwier Urbaniak sięgnęli po brązowe krążki. Dla Marty to kolejne potwierdzenie, iż kobiece kickboxing w Gnieźnie stoi na najwyższym poziomie. Dla Oliwiera – dowód na to, iż ciężka praca w klubie przekłada się na wymierne efekty.

Co szczególnie cieszy działaczy i trenerów? Medaliści to młodzi zawodnicy z roczników 2010–2011. W sporcie walki to wiek, w którym kształtuje się charakter, technikę i odporność psychiczną. Sukcesy w tak młodym wieku zapowiadają świetlaną przyszłość.

To kolejne potwierdzenie wysokiej i stabilnej formy naszych zawodników – czytamy w komunikacie klubu.

I trudno się z tą opinią nie zgodzić.

Light contact – sport precyzji, a nie brutalności

Dla niewtajemniczonych warto wyjaśnić, czym jest formuła light contact. To odmiana kickboxingu, w której nie chodzi o znokautowanie rywala. Walki toczą się na macie (podobnie jak w karate czy taekwondo), a punkty przyznaje się za kontrolowane, czyste technicznie uderzenia i kopnięcia. Siła ciosu jest ograniczona – liczy się przede wszystkim szybkość, precyzja i taktyka.

To sprawia, iż light contact jest bezpieczniejszy od klasycznego kickboxingu czy Muay Thai, a jednocześnie niezwykle widowiskowy i wymagający. Nic dziwnego, iż przyciąga tak wielu młodych adeptów – zarówno chłopców, jak i dziewczęta. Właśnie w tej formule trójka z Gniezna pokazała, iż potrafią rywalizować z najlepszymi w kraju.

Co dalej? Mistrzostwa Polski młodzików w boksie już we wtorek

Sukces w Będzinie to nie koniec emocji. Przed zawodnikami KKS Sporty Walki Gniezno kolejne wielkie wyzwanie.

Przed nami bardzo ważne zawody – już we wtorek ruszamy na Mistrzostwa Polski Młodzików w boksie – zapowiadają klubowi działacze.

To będzie kolejna okazja, by sprawdzić się na ogólnopolskiej arenie. Boks to przecież korzeń sportów walki, a dobra technika kickboxerska często przekłada się na sukcesy w ringu. Czy gnieźnianie ponownie staną na podium? Wtorek przyniesie odpowiedź.

KKS Sporty Walki Gniezno – klub, który się rozwija

KKS to nie tylko zawodnicy. To także sztab trenerski, rodzice, sponsorzy i kibice, którzy tworzą wyjątkową atmosferę. Sukcesy w Będzinie są dowodem na to, iż praca wykonywana na co dzień w sali treningowej przynosi owoce.

Rozwijamy się, wchodzimy na wyższy poziom sportowy, budujemy twarde charaktery i umacniamy swoją pozycję w szerokiej czołówce polskich klubów – czytamy w klubowym komunikacie.

I rzeczywiście – trzy medale z ogólnopolskiej imprezy, na której startuje ponad 600 zawodników, to nie przypadek. To efekt systemowej pracy, odpowiedniego doboru treningów i – przede wszystkim – pasji młodych ludzi.

Gniezno staje na macie

Nikodem Mańkowski, Marta Piątyszek i Oliwier Urbaniak zapisali się na kartach tegorocznych Mistrzostw Polski. Ich medale to powód do dumy nie tylko dla klubu, ale dla całego Gniezna. To dowód na to, iż w mieście nad Jeziorami nie brakuje sportowego potencjału i iż warto inwestować w młodzież.

Idź do oryginalnego materiału