21:37. Cisza, która została z nami

wschodni24.pl 2 godzin temu

Są chwile, których nie da się zapomnieć. Nie dlatego, iż ktoś każe je pamiętać. Dlatego, iż zostają w człowieku na zawsze.

2 kwietnia 2005 roku, godzina 21:37.
Świat na moment zamilkł.

Odszedł Jan Paweł II.
Dla jednych był głową Kościoła. Dla innych autorytetem. Dla wielu kimś bliskim, choć nigdy nie spotkanym.

Tego wieczoru nie było znaczenia, kim jesteśmy. Ludzie wychodzili z domów bez słów. W oknach zapalały się świece. Place, ulice, kościoły wypełniała cisza, której nie da się porównać z niczym innym. Cisza pełna emocji, wdzięczności, bólu.

To nie była tylko informacja o śmierci.
To było pożegnanie człowieka, który przez lata uczył świat, jak być człowiekiem.

Kiedy jako Karol Wojtyła pojawił się na balkonie w 1978 roku, wypowiedział słowa, które do dziś brzmią jak drogowskaz: „Nie lękajcie się”. Nie były hasłem. Były obietnicą, iż choćby w najtrudniejszych chwilach można iść dalej.

I szedł razem z ludźmi.
Nie ponad nimi. Nie obok. Z nimi.

Rozumiał zwykłe życie. Jego euforii i jego ciężar. Potrafił słuchać. Potrafił milczeć wtedy, gdy milczenie było ważniejsze niż słowa. Może dlatego był tak bliski.

Dla Polski był kimś więcej niż Papieżem . Był nadzieją w czasach, gdy tej nadziei brakowało. Jego obecność dodawała odwagi, jego słowa budowały siłę, której nie dało się odebrać.

Dziś świat jest inny. Szybszy, głośniejszy, bardziej podzielony. Łatwiej mówić, trudniej słuchać. Łatwiej oceniać, trudniej zrozumieć.

A jednak każdego roku wraca ten jeden moment.
Godzina 21:37.

Wraca cisza.
Wraca światło świec.
Wraca pamięć.

I wraca pytanie, które każdy musi zadać sobie sam: czy coś z tego, co nam zostawił, jeszcze w nas żyje?

Bo dziedzictwo Jana Pawła II nie jest zapisane tylko w książkach ani w archiwach. Ono jest w codziennych wyborach. W tym, jak patrzymy na drugiego człowieka. W tym, czy potrafimy być dla siebie dobrzy, mimo wszystko.

Można powiedzieć, iż minęły lata.
Że świat poszedł dalej.
Że wszystko się zmieniło.

A jednak są rzeczy, które nie przemijają.

Światło świecy w oknie.
Cisza, która mówi więcej niż słowa.
I pamięć o człowieku, który odszedł, ale wciąż uczy, jak żyć.

Idź do oryginalnego materiału