Niedzielne spotkanie 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy na Stadionie Cracovii im. Józefa Piłsudskiego to starcie dwóch zespołów znajdujących się w tej chwili w zupełnie różnych nastrojach. Cracovia podejmie Górnik Zabrze, który po zwycięstwie nad Rakowem Częstochowa umocnił się w czołówce tabeli. Gospodarze będą natomiast chcieli jak najszybciej zrehabilitować się za ostatnie niepowodzenia. Początek spotkania o 14.45.
Cracovia po sześciu rozegranych meczach zgromadziła 8 punktów i zajmuje 10. miejsce. Górnik ma na koncie 12 oczek, które zdobył w pięciu spotkaniach. Zabrzanie mają jeszcze w zanadrzu zaległy mecz z Koroną Kielce.
Cracovia potrzebuje odpowiedzi
Początek sezonu w wykonaniu Pasów był dość nierówny. Zespół Bartosza Grzelaka rozpoczął rozgrywki od bezbramkowego remisu z Lechem Poznań, później przegrał z Pogonią Szczecin 0:2 i zremisował ze Śląskiem Wrocław 0:0. Następnie krakowianie pokonali Raków Częstochowa 2:1 oraz Wieczystą Kraków 3:2.
Dobra passa zakończyła się jednak w poprzedniej kolejce. Cracovia przegrała na wyjeździe z Radomiakiem 1:2, a kilka dni później spotkało ją kolejne rozczarowanie. Pasy pożegnały się z Pucharem Polski już w 1/32 finału, przegrywając ze Zniczem Pruszków po rzutach karnych.
Niedzielne spotkanie jest więc dla gospodarzy okazją do rehabilitacji. Szczególnie, iż odbędzie się przy Kałuży, gdzie Cracovia będzie chciała wykorzystać wsparcie własnych kibiców i wrócić na zwycięską ścieżkę.
Górnik odpowiedział w najlepszy możliwy sposób
Zabrzanie również mieli w ostatnich tygodniach swoje problemy. Po odpadnięciu z europejskich pucharów z AS Monaco przegrali u siebie Śląski Klasyk z GKS-em Katowice 2:3.
Reakcja przyszła jednak bardzo szybko.
3 września nasi rozegrali zaległe spotkanie z Rakowem Częstochowa. Na trudnym terenie podopieczni Michala Gasparika pokonali gospodarzy 2:1. Gole dla Zabrzan zdobyli Janis Antiste i Rafał Janicki, a wygrana pozwoliła Górnikowi awansować na trzecie miejsce w tabeli.
To zwycięstwo ma jednak również drugą stronę. Nasi przed wyprawą do Krakowa mieli zaledwie dwa dni na odpoczynek. Intensywny terminarz, będący konsekwencją udziału w europejskich pucharach, ponownie daje o sobie znać.
Warto przy tym pamiętać, iż Górnik rozegrał dotąd tylko pięć ligowych spotkań. Dwa mecze zostały wcześniej przełożone ze względu na europejską kampanię, a jedno z zaległych spotkań - właśnie z Rakowem - udało się rozegrać dopiero 3 września. Mimo to od początku sezonu ma za sobą i tak więcej starć, niż Cracovia.
Kałuży czeka na przełamanie
Historia ostatnich spotkań przy ulicy Kałuży nie przemawia za Górnikiem.
Zabrzanie po raz ostatni wygrali na stadionie Cracovii w listopadzie 2014 roku. Od tamtej pory nie potrafili wywieźć z Krakowa kompletu punktów. W ostatnich latach zdarzały się tutaj mecze bardzo bolesne dla Trójkolorowych, w tym porażka aż 0:5 w maju 2024 roku.
Co ciekawe, ostatnie bezpośrednie spotkanie obu drużyn zakończyło się jednak zdecydowanym zwycięstwem Górnika. W kwietniu tego roku pokonaliśmy Cracovię u siebie 3:0.
To pokazuje, iż historyczna przewaga Pasów na własnym stadionie nie musi mieć wielkiego znaczenia dla aktualnej rywalizacji.
Cracovia groźna przy stałych fragmentach
Jednym z ciekawszych elementów gry gospodarzy są w tym sezonie rzuty rożne. Cracovia wykonała ich już 44, co jest najwyższym wynikiem w całej Ekstraklasie. Górnikowi również często udaje się wywalczyć ten staly fragment gry - Zabrzanie mają na koncie 34 rzuty rożne.
Cracovia jest zespołem, który potrafi długo utrzymywać się przy piłce i konsekwentnie szukać drogi pod bramkę przeciwnika. Gospodarze oddali do tej pory 105 strzałów - drugi wynik w lidze - a ich współczynnik oczekiwanych goli wynosi w sumie 10,86. Górnik, mając na koncie o jeden rozegrany mecz mniej, zanotował 71 strzałów i sumaryczne xG na poziomie 8,60.
Liczby pokazują więc, iż Cracovia potrafi tworzyć sytuacje. Problem ma z ich wykorzystaniem.
Hasić i Klich kontra Urbański i spółka
W ofensywie Cracovii szczególnie dużo zależy od Ajdina Hasicia. Bośniak oddał w tym sezonie już 24 strzały - najwięcej spośród wszystkich zawodników Ekstraklasy - a wraz z Mateuszem Klichem znajduje się również w ścisłej czołówce klasyfikacji kluczowych podań.
Klich jest z kolei zawodnikiem, który może nadać gospodarzom odpowiedni rytm. Jego doświadczenie może być szczególnie cenne w meczu, w którym Cracovia będzie musiała znaleźć sposób na ofensywę Górnika.
Zabrzanie mają natomiast Kacpra Urbańskiego, Maksyma Chłania, czy Petera Federico. Urbański jest przy tym jednym z najważniejszych zawodników Górnika również w defensywie - podobnie jak Josema, zanotował łącznie 12 przechwytów - najwięcej w lidze.
Górnik w trudniejszej sytuacji kadrowej?
Dużym pytaniem przed spotkaniem będzie również to, jak Górnik poradzi sobie z krótkim odpoczynkiem oraz ewentualnymi problemami kadrowymi.
W meczu z Rakowem nie wystąpił Peter Federico. Skrzydłowy zmagał się z przeciążeniem mięśniowym.
Cracovia ma natomiast pewne absencje. Bartosz Grzelak nie będzie mógł skorzystać z Filipa Marchwińskiego, który leczy poważny uraz i nie wróci na boisko w tym roku. Niedostępny jest również Wiktor Bogacz, który wprawdzie wrócił do treningów, ale nie pozostało gotowy do gry.
Jednak Cracovia 4 września oficjalnie poinformowała o pozyskaniu Lasse Nordasa. Norweg może znaleźć się w kadrze meczowej, choć trudno spodziewać się, by od razu otrzymał miejsce w podstawowej jedenastce.
Kto narzuci swój rytm?
Pod względem tabeli faworytem można uznać Górnika, który ma cztery zwycięstwa w pięciu spotkaniach. Problemem Zabrzan może być jednak zmęczenie.
Mecz z Rakowem odbył się zaledwie trzy dni przed wizytą przy Kałuży. Dla zespołu, który przez całe lato łączył ligę z europejskimi pucharami, to kolejny wymagający fragment terminarza.
Cracovia będzie chciała to wykorzystać. Gospodarze prawdopodobnie spróbują od początku narzucić własne warunki i zmusić Górnika do dłuższej gry bez piłki. Szczególnie istotne mogą być pierwsze minuty oraz stałe fragmenty gry.
Zabrzanie z kolei mogą szukać swojej szansy w szybszym przejściu do ataku. Przy wysokim ustawieniu Cracovii pojawi się przestrzeń, którą zawodnicy Górnika potrafią wykorzystać. Dlatego dla gospodarzy niezwykle ważne będzie odpowiednie zabezpieczenie po stratach.
Bukmacherzy spodziewają się wyrównanej walki
Bukmacherskie przewidywania wskazują na bardzo wyrównane spotkanie. Aktualne kursy oscylują wokół 2,42 na zwycięstwo Cracovii, 3,50 na remis i 2,82 na wygraną Górnika. Rynek daje więc gospodarzom jedynie niewielką przewagę.
Trudno się temu dziwić.
Cracovia ma atut własnego stadionu, potrafi dużo stworzyć w ofensywie i ma za sobą bardzo przyzwoite występy u siebie. Górnik jest natomiast wyżej w tabeli, przyjeżdża do Krakowa po zwycięstwie z Rakowem i - mimo zaległego spotkania z Koroną - może już dziś powiększyć swoją przewagę nad znaczną częścią ligowej stawki.
Dodatkowym smaczkiem będzie próba przełamania przez Zabrzan długiej serii bez zwycięstwa przy Kałuży.
Czy Górnik wykorzysta rozpęd po wygranej w Częstochowie? Czy może Cracovia zareaguje na pucharowe niepowodzenie i sprawi, iż historia ponownie stanie po jej stronie?
Odpowiedź poznamy w niedzielne popołudnie.
Cracovia - Górnik Zabrze / 6.09.2026 godz. 14:45
Przewidywane składy:
Górnik Zabrze: Schulze - Sacek, Janicki, Josema, Janża, Urbański, Bernardo, Kubicki, Federico, Antiste, Chłań.
Cracovia: Madejski - Kakabadze, Henriksson, Traore, Perković, Klich, Al-Ammari, Piła, Hasić, Ghita, Kallman.
Sędzia: Karol Arys (Szczecin)















