
Fot. Radio DoxaNie zawsze bohaterowie mają peleryny – czasem mają 11 lat i telefon w dłoni. Kiedy liczy się każda sekunda, a strach daje o sobie znać, wtedy okazuje się, jak wielką siłę może mieć opanowanie i wiedza z zakresu reagowania w sytuacjach zagrożenia. Zuzia z Brzegu wiedziała co robić i dzięki temu realnie pomogła uratować swoją mamę.
Dziś w Opolskim Urzędzie Wojewódzkim dziewczynka uhonorowana została za swoją odpowiedzialną postawę, kiedy życie jej mamy było zagrożone. Dziewczynka zachowała spokój, zadzwoniła pod numer alarmowy 112 i stosowała się do poleceń służb ratunkowych, aż do przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego.
– Dziewczynka zachowała zimną krew. Była bardzo opanowana, mimo całej tej sytuacji, która na pewno była stresująca dla niej, dla wszystkich z nas była stresująca. Dzięki temu można było gwałtownie zareagować i uratować mamę. Jej postawa jest godna naśladowania i śmiało mogę powiedzieć, iż Zuzia jest wzorem dla innych, nie tylko dzieci, także dla dorosłych, tego, jak zgłaszać sytuacje alarmowe, właśnie pod numerem alarmowy 112 czy to 999 – opowiada Marta Chmielewska, koordynatorka i operatorka numerów alarmowych w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu.
– Zuzia była zdenerwowana, bo było czuć to zdenerwowanie w głosie, co jest naturalne, przecież to była jej mama. Mimo to dziewczynka była opanowana i odpowiadała na pytania operatora. Zawsze podkreślam, iż najważniejsze jest odpowiadanie na pytania operatora i reakcja na jego wskazówki. I tutaj to można było odczuć, dlatego bardzo gwałtownie pomoc została udzielona. Oczywiście operatorzy są szkoleni do tego, jak rozmawiać z dziećmi, ale dzieci też chętniej wykonują polecenia operatorów. My, dorośli, mamy tendencję dyskutowania, zaprzeczania roli operatora, a dzieci jednak po prostu wykonują polecenia, bo wiedzą, iż rozmawiają z profesjonalistą – mówi Ditmar Kurzał, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu.
– Dla mnie nie było aż takie to trudne, ale stresujące. Troszkę się bałam. Wiedziałam, co zrobić po prostu, bo mama mi mówiła, co trzeba robić w takiej sytuacji i w szkole też mówili jak się zachować – opowiada Zuzia Rybak.
– Były rozmowy niejednokrotnie, iż gdyby coś się działo, to jest numer alarmowy, pod który trzeba dzwonić. Ogromnie jestem dumna z córki. Bardzo. Ona jest bohaterką – podkreśla Emilia Niezawitowska, mama Zuzi.
– Mimo jakiegoś faktycznie zawahania w głosie, Zuzia wykonywała polecenia pierwszoplanowo. Z racji tego, iż my nie widzimy tej osoby poszkodowanej, tylko to Zuzia była naszymi oczami, mogliśmy razem wspólnie tak naprawdę podjąć jak najlepsze decyzje dla jej mamy i ta pomoc się powiodła, dzięki czemu mama jest z nami cała i zdrowa – dodaje Bartosz Sosnowski, dyspozytor medyczny.
– o ile chodzi o zgłoszenie medyczne, to operator, po tym, jak się upewni, iż osoba oddycha, a w tym przypadku tak było, to przełącza taką zgłaszającą do dyspozytora medycznego, bo to dyspozytor medyczny stricte udziela pierwszej pomocy. o ile byłaby sytuacja, iż z takim dyspozytorem medycznym operator nie potrafiłby się połączyć, no to w tym przypadku operator zostanie na linii do momentu przejazdu służby. Dziewczynka znała adres, wiedziała, jak ma go przekazać, przekazała go od razu precyzyjnie, więc musimy uczulać nasze dzieci, żeby wiedziały pod jakim adresem mieszkają i żeby odpowiadały na pytania operatora, po prostu – podkreśla Ditmar Kurzał.
Wojewoda Opolski Monika Jurek zapowiedziała, iż zwróci się do prezydenta Karola Nawrockiego o uhonorowanie Zuzi Medalem za Ofiarność i Odwagę.
Po zakończeniu spotkania w urzędzie Zuzia wraz z mamą zostały zaproszone do odwiedzenia Dyspozytorni Medycznej, aby poznać pracę dyspozytorów medycznych.
Zuzia Rybak, Emilia Niezawitowska, Marta Chmielewska, Ditmar Kurzał:
Dłuższa relacja:
Marta Chmielewska, Ditmar Kurzał, Zuzia Rybak, Emilia Niezawitowska, Bartosz Sosnowski:
Autor: Anna Kurc

2 tygodni temu









