0,01 sekundy od podium! Klaudia Zwolińska mocno zaczęła finał Pucharu Świata

2 godzin temu

Dosłownie jedna setna sekundy zdecydowała o tym, iż Klaudia Zwolińska nie stanęła na podium pierwszej rywalizacji podczas finałowych zawodów Pucharu Świata w slalomie kajakowym w hiszpańskim La Seu d’Urgell. Zawodniczka związana z Nowym Sączem zajęła świetne czwarte miejsce w indywidualnej rywalizacji kajak crossu. To dopiero początek emocji – przed Zwolińską kolejne starty, w tym walka w koronnej konkurencji K1, w której przed finałem zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata.

Finałowy weekend Pucharu Świata rozpoczął się dla Klaudii Zwolińskiej znakomicie, choć do pełni szczęścia zabrakło absolutnego minimum. Polka w czwartkowej rywalizacji indywidualnej w kajak crossie uzyskała wynik dający jej czwarte miejsce.

Od podium dzieliła ją zaledwie 0,01 sekundy. Trzecia była Francuzka Angele Hug.

– Cóż, zabrakło jednej setnej sekundy, ale tak właśnie jest w sporcie. Przynajmniej są emocje i coś się dzieje. Mogłam wysunąć paznokieć trochę bardziej do przodu i byłby medal – żartowała po starcie Zwolińska.

Zwolińska: Następnym razem już jej nie zabraknie

Czwarte miejsce na otwarcie zawodów jest bardzo dobrym prognostykiem przed kolejnymi dniami rywalizacji. Tym bardziej, iż przed reprezentantką Polski wyjątkowo intensywny weekend.

– Przede wszystkim cieszę się, iż jestem w czołówce. To drobny, ale dobry prognostyk przed tym, co czeka mnie w piątek, sobotę i niedzielę. Przede mną jeszcze wiele startów i przejazdów, dlatego nie ma sensu tracić teraz energii. Zabrakło jednej setnej, ale następnym razem już jej nie zabraknie – zapowiada Klaudia Zwolińska.

Polka podkreśla, iż dobrze czuje się na wodzie i jest odpowiednio przygotowana do najważniejszych przejazdów. o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, podczas całego weekendu może zaliczyć aż 11 przejazdów.

Teraz czas na K1. Zwolińska walczy o czołowe miejsce w Pucharze Świata

Szczególnie interesująco zapowiada się piątkowa rywalizacja. Zwolińska wystartuje wówczas w swojej koronnej konkurencji – K1.

Stawka jest wysoka. Przed ostatnimi w tym sezonie zawodami Pucharu Świata Polka zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej K1. Finał w Hiszpanii będzie więc okazją nie tylko do walki o kolejne podium, ale również o bardzo wysoką pozycję w końcowym zestawieniu całego cyklu.

La Seu d’Urgell to miejsce, które Zwolińska doskonale zna i bardzo lubi. Tor położony u stóp Pirenejów jest jednak wymagający – wąski, płytki i pełen dużych kamieni.

– To zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc, zarówno pod względem miasta, jak i samego toru. Obiekt jest pięknie położony, adekwatnie w środku lasu. Tor jest jednak dość specyficzny: wąski i płytki – przyznaje Zwolińska.

Polacy walczą w Hiszpanii. Dobry występ 16-letniego Kulczyckiego

W czwartek startowali również pozostali reprezentanci Polski. Dominika Brzeska zakończyła indywidualną rywalizację w crossie na 18. pozycji i zapewniła sobie możliwość dalszej walki w kolejnych rundach.

Bardzo dobrze spisał się zaledwie 16-letni Marek Kulczycki, który w stawce blisko 80 zawodników zajął wysokie 15. miejsce. Młody Polak awansował do kolejnej rundy i podkreślał, iż sama możliwość rywalizacji z seniorami jest dla niego niezwykle cennym doświadczeniem.

Mniej powodów do zadowolenia miał Mateusz Polaczyk. Polak był 32. po problemach na ostatniej bramce podjazdowej. Michał Pasiut, którego również kosztował błąd na końcowej części trasy, został sklasyfikowany na 59. pozycji.

Polaczyk także liczy na znacznie lepszy wynik w slalomie. Przed ostatnią rywalizacją K1 w okresie zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Wielki finał potrwa do niedzieli

Zawody w La Seu d’Urgell potrwają do niedzieli. Szczególnie widowiskowo zapowiada się finałowa rywalizacja kajak crossu, podczas której zawodnicy będą ścigać się bezpośrednio w czteroosobowych grupach.

Dla Klaudii Zwolińskiej początek hiszpańskich zawodów pokazał jedno – forma jest. Do pierwszego podium zabrakło jednej setnej sekundy, ale najważniejsze starty dopiero przed nią.

A sądeccy kibice mają komu kibicować. Zwolińska wciąż pozostaje w grze o wielkie wyniki na zakończenie tegorocznego Pucharu Świata.

Idź do oryginalnego materiału